Znów piękny dzien się trafił. Trochę popracowałąm, głównie sprząanie. Udało mi się posiać 2 opakowania bobu, oraz ciut marchewki. Musiałam zabezpieczyć siatką przed kotami sąsiada.
Poprzesadzałam trochę w truskawkach też. Parę krzaków poprzesadzałam.
Później parę roślin przeniosłam na najnowszą rabatę - pocztową - bo tam jest skrzynka pocztowa. Chyba taka nazwa jej zostanie

Pocztowa!
dorzuciłam parę krzaków trawy, carex jakiś, do tego 2x rozplenice read head.
Przeniosłam 2 róże, razem mam tam 3: lemon rokoko, Taranis [eksperymentalna], oraz chyba boquet parfait, jak zakwitnie to będę wiedzieć. Uroki przenoszenia ze starego ogrodu, do przechowalnika w którym dużo było upchane....