Wrzosy kupiłam "Kinlochruel" (chyba- w każdym razie białe są, bo to widzę po zawiązkach kwiatów, a Pani przynajmniej prawdę wprost powiedziała, że ona "nie wie")
A czy to Glediczje? Dwie różna? Jedna ma kolce, a druga nie
Madziu to super że widziałaś Te co masz w doniczkach nakryj folią szybciej wykiełkują.Jak będą miały dwa własciwe listki to przepikujesz na miejsce stałe.Ja swoje mam rozpikowane do małych doniczek.Coś mi je podjada tyylko co?
Toszko dopiero teraz udało mi się zrobić i wkleić zdjęcia. Cienkie gałązki są suche i łamią się jak zapałki. Grubsze też wydają się być suche. Lepszych zdjęć nie udało się zrobić.
Wczoraj przenosiłam na brzozową wrzosy. Mają kilka lata ale nigdy nie zakwitły. Przy tej okazji każdy nich ugięłam z nadzieją, że się ukorzenią, teraz podobno najlepszy okres na ich ukorzenianie
i w nowym miejscu,