Pogoda dzisiaj fajna. Nie grzeje za mocno, ale ciepło. Przed chwilą nawet deszczyk pokropił z lekka. Nie robię za wiele, zbieram siły na jutro.
Byłam wywalić resztki na kompostownik i jakie było moje zdziwienie, gdy spod choinki, którą tam posadziłam z braku innego pomysłu spostrzegłam jakieś żółte kwiatki. Nie dalej jak dzisiaj na wątku U Agi-Psiejmamy poznałam nazwę znanej roślinki, której jednak tu nie przeprowadziłam z poprzedniego ogrodu. No i proszę. Mam tojeść. A jednak się przemyciła. Chyba dam jej szansę

Jakiż to zbieg okoliczności, że właśnie dzisiaj o niej mowa była.
I tak przy okazji po drodze mam warzywnik na takim etapie.