Po krawędzi posadź turzyce wybrane jakieś, zielone lub brązowe nawet.
A w środku duuuużo hortensji np. Bobo, takich mniejszych. Z tyłu raczej kiedyś świerki zarosną i zabiją te trawy rozplenice, co posadzone są. Jak chcesz dosadź takie same rozplenice, ale z poprawką, że będą do usunięcia kiedyś.
Nie wiem, ale zobaczę. Były chyba z górnej półki, bo Witek jest zdania, że jeśli coś ma działać, to musi być mocne. Inaczej będzie tylko "zymdoliło", a nie cięło
Iza, Gosia... idzie szybko dzięki sprzętowi, bez tego to możesz jedynie przy tej skali ogrodowej westchnąć z bezsilności. Te rozmiary topiarów jakie sadzimy, to tylko dźwig podniesie. Nawet o cm nie ruszyłam gdy pociągnęłam.
Ja mam Husquvarnę z wysięgnikiem i regulowanym kątem cięcia. Można ciąć wysokie żywopłoty poziomo, pionowo i ukośnie, jak chcesz. Spalinowe są, mocne. I wygodne, bo z kablem nie trzeba latać i przedłużać. Można z drabiny przez ten kabel zlecieć.
tak samo miałam Zakwitły na ulicy mojej, na poboczu, w takiej górze śmieci ogrodowych i patyków. Też wykopałam i mam wielką kępę teraz. Nie ma to jak coś znaleźć
Dla ogrodnika najważniejsze jest kolejne miejsce do sadzenia. Cieszę się razem z tobą Wiem jaka to radość móc kupować kolejne rośliny. Widok na góry...ehhh, nie mam takiego
Teraz mogę wkroczyć do akcji z bylinami. Lewa strona to będzie rabata
"chłodna", a prawa strona - rabata "ognista". Całość zamknięta w żywopłotach z formowanego cisa.