Takiego cudaka odkryłam i nie wiedziałam o jego istnieniu.
na koniec nowa rabatka pod nieszczęsnymi tujami które może kiedyś w końcu ruszą z kopyta.
praca ze zdejmowaniem darni nie nalezy do moich ulubionych
ten pierwszy listek to wygląda jakby był zaatakowany czarną plamistością ale trochę wcześnie jak na tą chorobę bo ona zazwyczja pojawia się w drugiej połowie lata, więc nie mam pewności że to jest to, może to są jakieś uszkodzenia od mrozów, kiedy się pojawiły przebarwienia na liściach?
ja pryskałam profilaktycznie róże od czarnej plamistości w połowie maja i w czerwcu będę powtarzać oprysk
Tego nie wiem i nie wiem czy bym Ci poleciła.
Ja zawsze chciałam mieć głóg bo wszędzie je widziałam u mnie i lubię głogi.
Mój jakiś egzemplarz felerny albo ja ogrodniczka kiepska.
Kot bardzo skrobał po korze a my cięliśmy go w piękna kulę. Stale więc mi choruje i w sierpniu już po liściach. Doczytałam że nie lubi cięcia więc dałam mu spokój a i tak łapie go jakiś grzyb. Jakmi wypadnie to i tak będzie mi go żal.
Jakże mi miło i cieszę się ogromnie że jesteś,
Jutro zrobię fotkę i Cię poproszę o diagnozę bo mam problem z piwonią nową.
Zachciało mi się szpaleru z piwonii i sadziałam je jak popadło w chaszczach no to teraz mam co nagle brr
Czosnki kwitną.
Lawenda przezimowała i szykuje kwiaty, podobnie jak ocalony z ugoru i posadzony pod magnolią rozchodnik ostry.
Przesadzone z sadu lilie żyją. Czy to normalne po "przypadkowej" amputacji cebul?
Żeleźniaka wypatrzyłam kilka lat temu w jakims czasopiśmie. Ogromnie mi się spodobał ten kolor taki jak motylek cytrynek.Potem widziałam go wreszcie w Anglii na rabacie. I udało się kupić nasiona, wysiać poczekać 2 albo 3 lata aż zakwitnie i będzie łanek