Tego nie wiem i nie wiem czy bym Ci poleciła.
Ja zawsze chciałam mieć głóg bo wszędzie je widziałam u mnie i lubię głogi.
Mój jakiś egzemplarz felerny albo ja ogrodniczka kiepska.
Kot bardzo skrobał po korze a my cięliśmy go w piękna kulę. Stale więc mi choruje i w sierpniu już po liściach. Doczytałam że nie lubi cięcia więc dałam mu spokój a i tak łapie go jakiś grzyb. Jakmi wypadnie to i tak będzie mi go żal.
Jakże mi miło i cieszę się ogromnie że jesteś,
Jutro zrobię fotkę i Cię poproszę o diagnozę bo mam problem z piwonią nową.
Zachciało mi się szpaleru z piwonii i sadziałam je jak popadło w chaszczach no to teraz mam co nagle brr
Czosnki kwitną.
Lawenda przezimowała i szykuje kwiaty, podobnie jak ocalony z ugoru i posadzony pod magnolią rozchodnik ostry.
Przesadzone z sadu lilie żyją. Czy to normalne po "przypadkowej" amputacji cebul?
Żeleźniaka wypatrzyłam kilka lat temu w jakims czasopiśmie. Ogromnie mi się spodobał ten kolor taki jak motylek cytrynek.Potem widziałam go wreszcie w Anglii na rabacie. I udało się kupić nasiona, wysiać poczekać 2 albo 3 lata aż zakwitnie i będzie łanek
Laki wysiałam ibyły bezproblemowe ale potem takie wielkie porosły, ślimaki je uwielbiają chyba już ich mieć nie chcę choć u mnie to niemożliwe żebym ja czegoś nie chciała
W Pisarzowicach kiedyś byłam.
Relację ze spotkania widziałam fajnie mieli. Ja miałam jedyny week wolny w maju więc był mega pracowity w ogrodzie.
Zapach azali lubię. Nie kupiłam w tym roku ani jednej bo i po sklepach nie za bardzo łażę. Niestety ledwo co kwitną po ub r upałach.