Miejmy nadzieję, że wyniki będą zgodne z ich oczekiwaniami (i naszymi )
Tak, moja córa bio-chem, nie pójdzie w ślady matki
Już mi zapowiedziała, że jeśli nie pójdzie jej matura na tyle, żeby dostać się na określone studia, rok siedzi w domu i poprawia maturę za rok ;/ Wcale się z tego powodu nie cieszę.
A wracając do tematów ogrodowych, to może i moje zakwitną jednak?? Ale jakoś tak siedzą mam wrażenie w miejscu.
Tych leciwych nie przesadzałam lepiej pozyskać odnóżki, ukorzenić i na nowo wsadzić w miejsce, które dla niego wybrałaś, a to nie pigwowiec tylko pigwa pozdrówka
Prześliczne te kompozycje, zauroczył mnie śpiący kotek. Hm, jak widzę takie figurki w sklepach, to w ogóle nie zwracam na nie uwagi. A u Ciebie wyglądają pięknie skomponowane z roślinami.
Joluś napisz co to za odmiana drzewek, to są buki. Zastanawiam się nad dosadzeniem dwóch drzewk, i na razie myślę o grabach, ale koloru na rabacie mi brakuje, więc może jednak nie graby.
Platany takie jak u mnie. Moje borki sa jednak przemrozone. Wczoraj oglądałam zdjęcia z 19 maja zeszłego roku i tam jest soczysta zieleń.
Obie wersje śliczne. Do prostego domu bardziej przemawia ta najświeższa, ale mnie się przy moim widzą te sprzed roku - faliste. Powiedz Wiolu, ta ścieżka żwirkowa jakoś przed rabatami zabezpieczona bolderem, jakaś folia pod spodem? Właśnie taka realizacja przede mną. Szukam rozwiązań.
Najprościej by było na całym tym pasku posadzić szpaler z grzbów np
,ale ja te moje kulki tam bardzo kocham i one mi się tam tak bardzo podobaja ,że ich nie wywalę
Chyba że ........ szpaler z czegoś tam posadzę już na drodze zaraz przy chodniczku tylko że na drodze
Alu widzę, że Twoja córa też biol-chem Mój jeszcze z angielskiego ma ustny końcem tygodnia i koniec- powiedzmy, bo na wyniki trzeba poczekać. Również trzymam kciuki za córkę
Moje hortki, w tym roku ukorzenianie (limonkowe) maja już kwiaty.