Po tej mojej powodzi mam wrażenie , że wszystko rośnie ze zdwojoną silą ... w czerwcu będę miała co ciąć konkretnie na bukszpanach są przyrosty do 10 cm ... aż gałązki się uginają .... szaleństwo
Pamiętacie wielkanocne jaja? Zmieniły swoją funkcję. Wystarczyło położyć na żwirku odwrócone do góry nogami
Przymierzaliśmy dziś ławkę. Fajne miejsce. Widać z niej wiele zakątkó ogrodowych.Muszę tam wyżwirować pod ławką kawałeczek
Rabatki uporządkowane. Tulipany przycięte, dosadziłam werbenę i stipę. Teraz będę czekać na jeżówki w stipie
Brakuje miskantów w berberysach, ale berberysy pięknie się rozrosły i ładnie świecą
Dziś w lubelskim botaniku piknik, i okazja znów popatrzeć na najwspanialsze kwiaty na świecie (ocena subiektywna . Pora na moje numer jeden - piwonie i irysy.
Sebek, rozumiem, że o fotki pytasz?
Kasia jest fajną kobietką, ale wcześniej nigdzie nie widziałam, by ujawniała się na fotkach. Widziałyśmy się po raz pierwszy, same przejęte spotkaniem, jak małolaty. Specjalnie nie brałam aparatu, by Kasi nie wystraszyć. Kasia sama robi cudne fotki Makowa, więc nie sądzę, bym moim spojrzeniem coś więcej wniosła, choć ja bym chętnie cyknęła fotkę z paleciaka i ujęła spojrzeniem cały ogród Urzekła mnie rabata przy kąciku wypoczynkowym z tulipanami i czosnkami w kolorach: czarny, biały, fiolet. I wielka ściana bluszczu. Nikt takiej nie ma. Tylko w Makowie taką widziałam. Kasia chyba ją kiedyś pokazywała
Następnym razem będziemy odważniejsze
Kasia zaprosiła mnie po odbiór hosty. Ale przy okazji zaplątały się mi w łapki także trawki Już siedzą u mnie na rabatach
Przy okazji prośba do Kasi o nazwy, bo z wrażenia zapomniałam
Tworzy się hostowisko
I nie mogłam się napatrzeć na kulki bukszpanowe. Były też takie, których bym nie była w stanie objąć. Wielkie, soczyste kule
Taka sytuacja dziś. Musiałem dokończyć Klony mają swoje miejsce
Doradźcie, czy ciągnąć obwódkę dookoła bo mam dylemat? Zaznaczam, że zmieści się węższa, gdzieś na szerokość do lamp.
Aha zostaje jeszcze dach, boki i meble, ale to melodia przyszłości
Wykopywanie kwiatów polnych na łące daje zdecydowanie szybszy efekt niż wysiewanie nasion. W przypadku dwuletnich roślin przy wysiewie na jakikolwiek efekt trzeba czekać do następnego roku. A tak wykopuję, przywożę i są.
Wczesną wiosną kupiłam 3 wiśnie. Były wtedy prawie bez liści. 2 mają ładne dosyć duże zielone listki. Ale jedna znacząco odbiega od pozostałych. Co prawda pojawiły się na niej listki ale są dużo mniejsze od liści na 2 pozostałych drzewach. Zauważyłam też że ma jakby obcięte dolne gałęzie które posmarowano jakimś lakiem. Nie wiem jak to się fachowo nazywa, ale na zdjęciach powinno być widoczne. Co to jest? I czy to drzewko ma szansę dorównać do pozostałych? Pytanie zamieściłam też w wątku o Prunus cerasus "Umbraculifera". Może ktoś odpowie.