Kurczę...
W tym trójkącie do najbliższej brzozy jest 80cm i można by wcisnąć np. szmaragdy...tylko do tych lilaków jest 60cm do pieńka a jeszcze się rozgałęziają.
Wkurza mnie ,ze będzie tam taki prześwit na tę siatkę..
Cieszy mnie wszystko co kwitnie i pachnie
a tego delikwenta wcale nie czuję
za to te panny pachnące szczególnie pomarańczowa żarówa
sośnica między nimi wyladowała
to ten ratowany rodek
zmienia się z dnia na dzień w katach ogrodu bo kolejne z ziemi wyłażą
pod huśtawką zero słońca , północ zarośnięte dookoła i babcia często siedzi i się buja to i trawy nie ma coś w przyszłości trzeba wymyślić, bo na zmianę obiektu huśtającego już pomysł mam tylko teraz kasa
lilak w pełnej krasie tuż nad nią
orlikowo się zrobiło i choć nie wiem jak to się dzieje bo sadzę na pałę gdzie mi pasuje to w przydomowym teraz odcienie różu, a na dużym chwilowo z czerwonego przechodzi w fiolety i błękity
I kilka innych obrazków ogrodowych, zakwitła dąbrówka. Co ciekawe, w ubiegłym roku ją wyrzucałam, widać nie dość starannie wybrałam korzenie. Świetna roślina okrywowa, szkoda, że nie wiedziałam, że taka żywotna. Ale daje ładny kolor.
Nadal mam wierzyć, że będzie busz?
Nie jestem pewna czy one nie są zbyt rzadko posadzone, pierwszy raz mam swoje sadzonki. Po kilku godzinach od posadzenia spadł grad a później ulewny deszcz, mam nadzieję, że one tam nadal są