Podkuszona przez Paulinkę udałam się na rekonesans do nowej szkółki.W efekcie rekonesansu wróciłam bogatsza o 2 piwonie, powojnika i jagodę goi. Wiatr tak daje w kość, że rośliny musiałam położyć w garażu, bo chyba by je z doniczkami porwało!!
Kupiłam jedną bordową piwonię i jedną białą. No i z tą białą jest "problem", bo wymyśliłam w międzyczasie, że mogłabym ją posadzić przy magnolii, ale żeby mi konweniowało .. potrzebowałabym czterech białych piwonii a nie jednej Hehe.. czas pokaże jak to się skończy
Ta chmura ze śniegiem, właśnie do mnie chyba przyszła!
Miota się zima w agonii! Pewnie ostatkiem sił goni,
i by o niej wspominano, sypie śniegiem niczym chłop sianem!
Nic jej to nie da, próżno siły trwoni,
żywot jej już krótki... kwitną pelargonie!
Basiu, do Ciebie zajadę kolejnym nawrotem!
Jeszcze muszę zajrzeć na ogródek Matki!
Kujawy nawiedzić, Łódź i okolice, '
Tylko muszę zmienić podróżne manatki.
Kurzy się tam w górze, i deszczem zacina,
Więcej niż 5 minut, nikt tam nie wytrzyma!
Wiesz, że jak troche wyrośnie do góry możesz go uszknąć, z wierzchołków zrobić sadzonki, a to uszczknięte się rozkrzewi. I wszystko będie kwitło jeszcze w tym sezonie tylko będzie niższe.
Podpowiem Ci - może skorzystasz - moja Teściowa zajmująca się swego czasu hodowaniem ogórków i pomidorów na dużą skalę - ziemię przy sadzonkach ma wyłożoną matą z wyciętymi dziurami na rośliny - to chyba utrzymuje wilgoć i ogranicza chwasty. I zamiast palikować to ma sznurki podwiązane do sufitu i na nich oplata rośliny.
Piszę, bo roślinki jeszcze małe to uda Ci się w razie co założyć tą matę. (Nie wiem jaka to jest, ale tak gruba i nie czarna - wolałabym nie pytać.)
Słońce może Ci ziemię bardzo wysuszać.
A tu chciałabym z tymi dwoma trzmielinkami zrobić trawkowisko. Za trzmielinami jest hortensja Phantom, bez wyleci po kwitnieniu, wrzosy będą przesadzone... Mam tam już stipy , jedną hakone (dokupię jeszcze ze dwie), no i nie wiem co dalej??? Pomożecie??