Robię objazdowke po szkólkach w moich stronach. Jeśli serby są to duże i drogie albo w skali mikro.
Dużo szkółek ma takie 60-80 cm i nie wiem co myśleć o ich wyglądzie więc proszę o opinie. Potrzebuję 18 sztuk.
Rozejrzę się, ale chyba u nas inny teren. Jakby było bliżej chętnie podjechałabym do Was jakąś ciężarówką jak zapraszacie.
Właśnie zaczęłam się zastanawiać, czy piwniczka z kamienia + murki nie wyjdą zbyt przytłaczająco? Czy nie będzie za duzo kamienia w jednym miejscu. Tym bardziej, że nie jest na przestrzeni otwartej tylko bardzo blisko domu. Wyeksponowany jest tylko jej południowy stok.
Chciałabym jakieś drzewo za wierzbę, żeby zatrzymać warunki świetlne i osłonić dom od wiatrów. Zdjęcie zrobione po 14, widać jak operuje słońce, latem zacieniona jest też część piwniczki po drugiej-południowej stronie, ale lipa dopiero puszcza liście.
Podoba mi sie pomysł z kalinami, cisami lub chojnami w grupach. Zanotowałam, żeby mi nie umknęło. I bodziszek himalajki... i trawy...
Myślę tez o takim rozwiązaniu. Zależy mi żeby było w miarę prosto, tanio i efektowanie
Unikam obsadzeń w charakterze zasłon, bo całego domu mi nie zasłoni. Szpetota braku tynku jednak mobilizuje, żeby myśleć o tynkowaniu całego domu Poza tym odstrasza mnie jakoś ziemi, a w sumie jej brak w tym miejcu Sam gruz, że kilofem trzeba kopać.
Pomysł z cisami, po obu stronach (jako bryły) też mi się podoba, ale to miałoby sens jakbym wybrała ziemie jednak i odsłoniła ganek. Bo przed gankiem się nic już nie zmieści.
Dziękuję wszystkim za rady i za kibicowanie też jakbym cos pominęła to się upominajcie
Pora spać, jutro ciężki dzień, na pozostałe posty postaram się odpowiedzieć jak najszybciej
W nowym też posadziłam jedną(!) magnolię, mam nadzieję, że zdąży rozwinąć kwiaty przed zapowiadanymi przymrozkami
Mirkaka, dwa ogrody jeszcze kilka lat będą funkcjonować Co prawda wycofuję się z donic i bylin w starym, ale wszystkiego nie zabiorę ją będę odwiedzać na razie do nowego przeprowadził się młodszy syn. Przed hortensjami mam Bonicę, ładnie przezimowała bez okrycia, w przeciwieństwie do innych róż. Yolka, sasankom doprawiałam ziemię, bo glinę mam jak Ty. Sadź, bo są śliczne i niewymagające. W starym w jednym i tym samym miejscu, u podnóża skalniaka mam kępę fioletowych praktycznie od założenia ogrodu, czyli dziewiętnaście/osiemnaście lat. Wydała masę siewek, pewnie i sama odnawia się w ten sposób. Zostawiłam ją w spokoju, niech sobie rośnie.
Dla Ciebie duecik Basiu, lawenda powinna odbić, chociaż z odmianą Viva może być różnie. Dwie obcięłam na próbę nisko i jedna marnie wygląda, a druga chyba padnie. Inne odmiany tnę bez ceregieli i ładnie ruszyły.
Dalej wśród tiarelki mam orliki i kusi mnie, by je przesadzić, bo zagłuszą bidulę, chyba jutro je ruszę, ryzyk -fizyk
I dla wszystkich odwiedzających dzisiejsze migawki.. telefoniczne..
Psi ząb słabiutki.. liście wielkie, kwiatów mało
Szafirki nie takie piękne jak sąsiadki, ale w połączeniu z wilczomleczem wyglądają super. Sąsiadki szafirki (cała rzeka) maja kwiaty ogromne i prawie nie maja liści.. cudne są.