A tak Kasia Kasja wracała do domu:
Kupiła Amanogawę za przysłowiowe psie pieniądze. Dała tyle co ja za patyczka z metr trzydzieści szczęściara
Mam to zdjęcie tylko dlatego, że wysyłałam jej wcześniej mailem. Reszty zdjęć z telefonu brak z powodu twardego resetu jaki mi dzisiaj małżonek zafundował. Ponoć te zdjęcia są gdzieś tam w chmurze, ale muszę czekać jak wróci i powie mi konkretnie gdzie ich szukać

I wstawię może potem zdjęcie jak Ania z Ogrodu z Pergolą zapakowała swoje wielkie grujeczniki do... matiza