W tym roku zrobiłam doświadczenie z wysiewem nasion aksamitki.
Panuje przekonanie, że ziemia z kretowisk jest wartościowa dla roślin doniczkowych. Chciałam to sprawdzić.
Przyniosłam piękną (na oko), czarną ziemię z kopca kreta i wysiałam nasiona aksamitek.
W drugim, podobnym pojemniku posiałam nasionka aksamitek (z tej samej torebeczki) do ziemi dla rozsad.
Pojemniczki ustawiłam na tym samym parapecie i równo podlewałam.
Nasiona w ziemi z kretowiska wykiełkowały, ale w połowie maja miały zaledwie dwa listki właściwe, gdy tymczasem te posiane w dedykowanej ziemi w połowie maja miały pączki kwiatowe.
Wstawiłam tu na forum porównawcze zdjęcia.
Jakość ziemi ma kolosalne znaczenie dla posianych nasion.
Edit: Opis eksperymentu

w wątku na str. 316.
Wstawiłam takie zdjęcie porównawcze z 2 kwietnia (już było widać różnicę we wschodach). W pojemniku z lewej strony - ziemia z kretowiska.