Do sądu nie pójdę

Szkoda czasu i zachodu dla tak niewielkiej kwoty.
Tylko raz walczyłam jak lew o kwotę 47,50 zł

Kiedy US wszczął postepowanie w związku z odsetkami na te kwotę z tytułu nieuregulowania w terminie podatku dochodowego. Tyle tylko, że wpłacone było wszystko w teminie i co do grosza. Szczerze - wolałabym zapłacić te 47,50, i mieć spokój

Ale jeśli chcą odsetek (nienaleznych), to może za chwilę zechcą nienależnych należności główych?

Nie darowałam. Kosztowało mnie to niezliczoną ilość godzin przekopywania się przez ustawy i rozporządzenia, wyroki sadowe i interpretacje organów podatkowych

A nie jestem księgową, więc łatwo nie było