W sobotę było piękne słońce a wraz z wiosną od niedzieli przyszły deszcze.
Na pocieszenie zostawię sobie linka do
"ogrodowego jedzonka dla dzieci". Pomysł tak banalnie prosty a nigdy na niego nie wpadłam. Musze z maluchami pozbierać trochę dużych kamieni. Ciekawe też czym to malować - markery?
I jeszcze jeden link do błotnej kuchni.
Pomysł do zapamiętania - kupić dzieciom sztuczne kwiaty. Spadkobiercy coraz bardziej interesują się pracami w ogrodzie. Wczoraj odkryłam między innymi, ze nie mam już mojej sadzonki berberysa :/ Te sztuczne kwiaty do wielokrotnego sadzenia i wyrywania brzmią obiecująco
Zaś ogrodowo - rozpoczęłam przycinanie wrzosów.
Powinno być tu biało od przebiśniegów ale są jedynie niedobitki.
Jesienią trzeba będzie ten brak kolorów uzupełnić
Krokusy leniwie wyłażą spod ziemi: