Wyszło dziś i u mnie w końcu słońce

Wyciągnęłam dzieci z domu, a potem tego małego nie mogłam do domu wgonić. Tak płakał, jakby mu się jakaś krzywda działa. Dostał duży kawałek szarlotki i trochę pomogło

Zabawa była przednia
Wsadziłam w końcu w doniczki do podpędzenia dalie i canny. Pierwsze sztuk 4, drugie 6

Późno już, w zeszłym roku sadziłam w lutym, ale cóż, zawsze to lepiej niż bezpośrednio w grunt.
Słoneczko wyszło, niebo bez chmurek, to i zimno w nocy. Teraz jakieś minus 2, 3 stopnie

Okropnie