Ciekawy ten kształt Reniu, widzę, że graby przesadzone, ścianka jednak wyoblona.
Mam 3 pomysły od Was, każdy kompletnie inny, każdy na swój sposób ciekawy - muszę się z tym przespać.
Tak jak myślałam, eM nieprzychylny zmianom, spytałam co z nawadnianiem, gdyby tą rabatę poszerzyć i odpowiedź była taka: "znowu wymyślasz i dokładasz roboty, poza tym ja chcę mieć trochę trawnika a nie wszędzie kwiotki"
Ula, tak myślałam, że pewnie chcesz powtarzającą Tak się składa, że róże powtarzające są mniej mrozoodporne, a jak są ze strefy 5 to, kwitną raz
Może odpowiadałaby Ci New Dawn, ona dość dobrze zimuje albo Louise Odier, choć to róża krzaczasta to rośnie silnie i potrafi wypuszczać 3 metrowe pędy, łatwo się ją prowadzi.
Prawdą jest też to, że mniej odporne róże kiedy są młode trzeba okrywać a potem znacznie lepiej radzą sobie z mrozem.
A może będą już angielskie zimy i wszystkie róże pnące będą u nas zimować
Brak czasu ogranicza nas w wielu sprawach, niestety ale może wystarczyłoby, aby Twój wątek raczkował pomalutku
Louise Odier przygotowana do kwitnienia, w ubiegłym roku to ostatnie dni maja
Teraz wiem gdzie go zakupiłaś Ten sklep w tym roku szaleje Mieli nawet niedawno prymule Ooh la la w odmianach co jest niezwykłym rarytasem na naszym rynku
a może zamiast uskoków mijankowe pasy. wiecie ja mam teraz głowę wypaczoną moznaby je dać dłuższe ale nie wiedziałam czy wilałabyć mieć na wskroś od wejścia widok trawnika czy nie.
A wogóle same okazje się kumulują - Walentynki, dzień Kobiet, mam urodziny i imieniny - to argumenty za aby dokonać stosownych zakupów - zatem muszę katalogi przeglądnąć albo się wybrać do ogrodniczego.
No i do ogrodu jeszcze trzeba bo jest ciepło w lutym jak nigdy a nie mam zaufania do marca.
Kamilko, wybacz, ale nie widzę żadnej graciarni Że niby słonecznikami przysłonięte? Super
A i bardzo podoba mi się Twoja drewutnia muszę sobie coś takiego sprawić w tym roku