Po skoszeniu trawnik wygląda lepiej ale i tak czeka go wertykulacja, wyrównanie, dosianie i nawożenie...
Jest bardzo zaniedbany, przez dwa lata walczyłam z chwastami na nim, nie mówiąc o mchu.. no ale to droga przez mękę... muszę uzbroić się w cierpliwość
A w miejscu gdzie gaśnie ostania nadzieja rośnie hortensja - nie okrywana, nie podlewana, nie nawożona, zaniedbana do granic możliwości. Prawdziwa terminatorka
Kwitnie katalpa, rośnie tuż przy tarasie i już w tym roku dawała razem z kasztanowcem cień. Podobno to roślina której zapachu nie lubią komary, coś w tym jest bo nie ma ich wielu u nas [img
Hałda za domkiem zniknęła, pęcherze za to na dłoniach moich były
Aha no i powoli przestaję być sentymentalna, jak coś mi nie pasuje to nie lituję się już tylko ciacham lub wykopuję. Jabłonka za rabaty poszła precz.
Dzieciaki dostały piaskownicę, a trawnik uzupełniony.
kilka nowych fotek z cebulowymi donicami codziennie lekko spryskane śmierdzącym dezodorantem opierają się jakoś kotom
Nie wiem dlaczego nie kwitną krokusy i szafirki a jest ich mnóstwo ...
to co zostało zagryzione uratowałam i wstawiłam do kieliszka
Świerki zostały przycięte, wyraźnie się po tym zagęściły i tak już czynię do dziś. Tnę je sekatorem, skracam przewodnik,robię oprysk promanalem lub tak jak ostatnio podlałam je preparatem na ochojniki.. mają się świetnie
Rododendrony posadzone także w niewiedzy w jakich warunkach powinny rosnąć. Zostały już przesadzone z tego miejsca
A tutaj niewiele się działo, wciąż nie miałam pomysłu co tam zrobić. Świerki posadzone przez rodziców nękane były przez ochojnika, w rogu posadzony sumak dawał odrosty na kilka metrów. Wszystko posadzone bez planu, za gęsto i nie tak jak powinno.