Nawet nie wiedziałam, że o tej porze są jadalne grzyby, wyglądają apetycznie, jak dla mnie, rewelacyjne pożegnanie zimy
Deszcz niech ucieka, posyłam słonko, starczy juz deszczu roślinkom, buziaki Haniu
Kasia, Ola, Ania dzięki
korci mnie strasznie by coś pokopać...mam tydzień urlopu...ale chyba jakoś muszę się powstrzymać
jak tylko warunki będą odpowiednie to na pierwszy rzut do rozbiórki idą dwa 10-letnie skalniaki tylko co ja tam nowego zrobię to nie mam zielonego pojęcia bo to teren pochyły ale wiem jedno...że już ich nie chce
fotki stare ale pokazują jaka górka a i w nasadzeniach nie wiele się zmieniło
muszę pobuszować po forum może mi jakiś pomysł do głowy wpadnie
lubie, nie lubię, jestem poniekąd na nie skazana, charakter domu i ułożenie kostki już wymusza pewne rozwiązania, zrobiłam fotki żeby zobrazować jeszcze lepiej sytuację. Rozłożyłam wąż wyznaczając na oko ta linię wyżwirkowanej rabaty.
Na pierwszym zdjęciu spojrzenie w stronę wykuszu z miejsca, gdzie byłaby ściana wodna.
I lekko z boku, tak że widać jak miałaby wyglądać ta rabata - graby są posadzone w odległości 105 cm od miejsca gdzie zaczyna się trawnik, tak więc rabata w najszerszym miejscu miałaby w całości (częśc wykorowana i żwirkowa) szerokość około 4,5 m.
Wiesz, że wolałabym tu z wami, niż gdzieś tam, gdzie nie lubię
Ogród to moja terapia, siła...ale z sensem działam, okutana i zabezpieczona i dopiero teraz, wcześniej nie.
Duch u mnie młody, nawet mam treningi codzienne teraz, będę laska że hej
U Ciebie Haniu coś za dużo kropi, posyłam słoneczko, potem u nas ma kropic, ale sporo na plusie to bujnie, a Ty kochana w końcu się wybierzesz na podlany ogród i pewnie zaskoczenie będzie wielkie, jak zaawansowana wiosna
sciskam i cmokam mocno
hortensja pnąca w pąkach, szybciej chyba niż rok temu
młode listki na bodziszku
chyba hiacynt i orliki, te ostatnie już wszędzie ruszyły
A tak się ma tytoń ozdobny, który zimę spędził na parapecie w domu. Skoro się wysiał do doniczki z sundavillą, to już został.
Całkiem dobrze się ma, mimo niezbyt dużej ilości słońca.
Porównanie azaliowej wzbudził mój podziw i zdziwienie, moja azaliowa ma już 10 lat, metamorfozę przeszła dwa lata temu jesienią, usunęłam przemarznięte, dokupiłam i dosadziłam nowe krzaczki, ziemię wzbogaciłam torfem i kompostem i marnie dalej, jak wytrzymam jeszcze 6 lat to się jeszcze bardziej zdziwię...co ja mam za podłoże w tym miejscu...buuu
Twoje azalie i rh są przeeepiękne
Żeniszek to piekny kwiatuszek, warto go mieć w ogrodzie, bo akcent kolorystyczny niesamowity. U mnie żeniszki już posiane - a zeszłoroczne na rabacie prezentowały się tak:
Haniu kochana, idą cebulowe na maksa, słońce świeci, kosy gniazda wiją, wiosna
Ostatnio nie wiele fociłam, ale coś mam, głównie łobuza Misię, niszczy runianki, wyrwała żagwiny i zawciągi, ogryzła hortensje i niszczy w skrzynkach, dlatego kolejna zmiana będzie, wywalam skrzynie, rośliny z nich gdzieś upcham, mocno uformujemy tuje i dam przed nimi róże, będę miec fajny widok z okna
raz na jednej skrzynce, raz na drugiej, rojniki, trawy, lawendy, kocimiętki na płask
przez szybę okna złapałam na gorącym uczynku
góra werbeny zmarznięta, ale dołem już młode idzie
a tak seler przezimował, o którym zapomniałam
Takie coś mi wychodzi
A tak wyglądają rabaty po zimie przekopane przez lisa szukającego nornic. Może i chwasty nie rosną, ale teraz wygląda to jak śmietnisko. Na mokrej ziemi rozkładałam gazety, potem trochę ściętej trawy i cienką warstwę kory...No comment.
Ja też się dołączam do wysiewaczy lobeliowych. Moja już zaczyna wschodzić. Fajna jest, łatwa w uprawie i bardzo wdzięczna - na początek może zeszłorocznewspomnienia od posiania do kwitnięcia:
Mąż mój, przerażony zbliżającymi się moimi przedwiosennymi działaniami w domu, przemieniającymi pokoje na szklarnię, przygotował mi wreszcie, po ok. 20 miesiącach od pierwszej deklaracji, bardzo praktyczny mebelek
Mebelek zrobiony z resztek, dlatego część musiałam pomalować, ma kółeczka z blokadą i będę nim mogła wyjeżdżać nawet na balkon, żeby hartować roślinki
Teraz to już mogę zacząć myśleć o wysiewach