Ten ogród najbardziej mnie zachwycił ze wszystkich, które odwiedziłam w ubiegłym roku w Holandii. Byłam na początku sierpnia, a więc inne rośliny niż w maju, a i pogoda też dopisała. Jeśli nie masz nic przeciwko temu, dorzucę kilka moich zdjęć.
Teraz nie powinno się robić niczego, chyba że coś szpeci (z bylin), można wyrywać uciążliwe chwasty (bo są)..
Klona bym przycięła ale zimy nie było i obawiam się, że będzie płakał.. te kilka dni na -20 to żadna zima.
Patrzyłam co u siebie mogę zrobić.. więc mam pielenie tu i tam (malutkie, ale są), mogę przyciąć kanty, pozbierać stare liście i to co z bylin się połamało. Ale nawet połamane ogrzewa w razie mrozów i śniegu. Wygrabiłam igły spod sosny na trawniku, przy wejściu do domu to denerwowało. Jeszcze z tydzień i posieje pomidory..zacznie się horror parapetowy, masakra, nie cierpię tych doniczek gdzie się da.
Wypieliłam pas pomiędzy trawnikiem a bukszpanami
Oj tam, oj tam... przypadki chodzą po ludziach I też miałam Romie napisać, że teraz to nie wiadomo co jest modne, a co nie.. bo dwa różne buty już widziałam
Wracając do ogrodu... szukanie co by tu pokazać na siłę..
Przed
Po
Wydarłam całą werbenę, była zielona i super przezimowała na macie z kamykami. Lepiej niż na rabacie. Ale już jej nie ma... z wysianych nasion wyrośnie nowa, a wiosną nie będzie zasłaniać i odbierać urody azaliom No i teraz dużo estetyczniej.
Agatko, Kamilo, Agnieszko, dziękuję za zainteresowanie Kompletnie dziś brakowało mi czasu na wszystko. Teraz wieczorem odpaliłam program i okazało się, że brakuje mi miejsca na drzewo Nie da rady, nie wejdzie tam.
Żeby dogodzić Kamilce i było zimnozielono jest tak jak niżej. Tylko coś jeszcze kulki w nogi dostaną. Ogólnie kulki małe, na nóżkach i do tego żurawki, jakieś trawki, berberysy może?