Mamy po części wspólne postanowienia, jabłonkę teź planuję, ale się wstrzymuję, bo szukam starej odmiany może Oli....kusicelką będę zawsze, Ty też nią jesteś, bo lubisz iglaki tak jak ja, a Bohemicki są smukłe i każdą dziurę w ogrodzie wypełnią, ja takim walorom się nie opieram....wiesz jak ciężko nam pogodzić się z każdą stratą w ogrodzie, a pustkę trzeba wypełnić im szybciej tym lepiej....nie tylko w ogrodzie
Rogrzałam się już dzięki eMusiowi...ale to on mnie wypchnął na sesję zdjęciową, brutalnie wyrwał mnie ze słodkiego snu....jak zobaczył ogród oniemiał z wrażenia, więc mamy wspólne foty, ale moje rączki teraz grzeje eM
Dzięki dziewczynki, tak sobie powspominałam nasze początki urządzania kiedy człowiek całą kasę na studia i przeżycie wydawał... wtedy trza się było głowić np. tu do 2004 r. - wykładzina w kawałkach gdzie było taniej za to domek dla dziecka - piekny i kolorowy - od zawsze uwielbiałam konstruować coś
Potem 2005r. - nasz wielki remont - stać już nas było na gipsowanie ścian i cyklinowanie parkietu i ... na nic więc ej Tu widać jak duży jest ten pokój (25 m kw.)
W 2008r. przychodzi zaś na świat nasza druga córa i pokój zostaje podzielony na pół...W jednym urzęduje nasze starsze dziecko w drugim my z młodszym
I teraz 2015/2016 - myślę że to wesja ostateczna, wyszła komnata sułtana - w srodę po założeniu firanki cykne Wam całość