Mnie jak rasowego drogowca.. zima zaskoczyła. I nie zdążyłam okopczykować.. mogłam dzień wcześniej, ale pojechałam na rowerową wycieczkę, a przed świętami pojechałam na narty na 2 dni.
Ale jak je trafi to trudno. Nie mogę być niewolnikiem ogrodu.. będzie u mnie tylko to co jest głupotoodoporne.
Jak złapał mroź to już łopaty nie wbiłam z ziemię..
Oczko skute lodem.... jakbym miała łyżwy to mogłabym śmigać