Ufff... rozbolały mnie nogi...przelazłam jeszcze raz od poczatku cały Twój wątek...zajrzałam pod każde drzewo...wodę omijałam, bo ja się bojam...i jak widzisz siedzę na schodach...uff...
Nie wiem, czy to już zapowiedź wiosny, czy jeszcze przypomnienie lata, ale zakwita u mnie róża.
I tradycyjnie już w grudniu zaczyna kwitnąć kalina.
Taka pogoda, że dekorować się nie chce nawet zimowo.
Kleję za to cotton balls-y i jestem zachwycona efektem. Szkoda, że to tyle roboty.
Gotowe, które oglądałam, są na tyle gęste, że słabo światło przebija.
Te moje dają fajne efekty po zapaleniu.