Spojrzałam na mapy , wyszło mi ok 230km ale to prawie tyle ile piszesz, faktycznie trochę daleko ale może z kimś się wybierzesz. Prawdopodobnie Mała Mi też przyjedzie a ma jeszcze dalej.Więc do maja.
Bogdzia, moje krokusy wszystkie już wykiełkowały.. .. nie ma jak wejść w rabaty, by nie zdeptać.
Ile kupiłam?? Nie wiem.. Trochę kupiłam cebul w Insekcie, i 2 razy tu. Głównie krokusy. Ale patrzę że więcej tez by weszło Ale zamawiać już mi się nie opłaca Przesyłka więcej będzie kosztowała niż krokusy. A nie mam tu nikogo z kim by się zrzucił na spółkę. Z drugiej strony jak krokusy po 14 groszy.... to 9 zl za przesyłkę już nie majątek. A te Dorothy to wielkie cebule. Tak samo jak Joanna Darc.
My dziś popołudnie spędziliśmy w Świecie zabaw. Pogoda do niczego
A tu róża ukradła czapkę Muminkowi.. ale się śmiał z tego
Podziwiam Cię Aniu, że dałaś radę w ten ziąb
Długi masz podjazd do domu Zazdroszczę Ci ... u mnie to trzy kroki i furtka Co ile sadziłaś rodki? I jaka odmianę kupiłaś?
No to teraz ja z wczorajszej wycieczki.
Bylam w Landsberg am Lech. Ogolnie celem mojej wyprawy byl las miejski. By do niego dotrzec musialam przejsc przez miast aze piekne to co nieco pokaze.
Bäckertor Brama drugich murow miejskich. Nie doczytalam jeszcze czego sie tak Bali, ze az podwojne mury maja.
Ratusz z fasada autorstwa Dominika Zimmermanna.
wejscie do szkoly muzycznej, bardzo mnie zauroczylo.