Uczę się pilnie na egzamin. Popołudniami mam zajęcia więc jestem w niedoczasie.Pogoda jest piękna.Kupilam jablon i śliwę do posadzenia. W castoramie były róże po 2zl.kupilam 2 nevady i jedna różową bez nazw i pójdą w inna część ogrodu.A dziś taką niespodzianka o poranku.
Renatko to trzeba takiego nabyć, naprawdę warto.
Ze zdziwieniem odkrywam, że jest kilka drzew u mnie wyższych ode mnie. Ale to tylko maleńka kropelka tego co potrzebne. Ale te następne tez kiedyś urosną... mam nadzieje.
Sylwio ja czytałam przepisy o sadzeniu drzew, takie ogólne dotyczące ogrodu. Przekwalifikowanie gruntów ornych w leśne to już zupełnie inna bajka.
A takie boki wychodzą w stawie. Chyba nie jest za stromo?
Okropnie wolno posuwają się roboty. Ale tak to jest jak człowiek zaczyna głupoty wymyślać. Otóż wymyśliłam sobie z dwóch stron stawu skarpę. I teraz jest zabawa- parę taczek ziemi z wykopu, rozluźniacze i materia organiczna - mieszamy. Warstwa ziemi z robienie brzegów stawu mieszamy itd Robota głupiego. Skarpa ma (będzie miała) w najwęższej części 2,5 szerokości, (tak żeby ciągnik mógł wjechać), w najszerszym coś koło 4-5m.
Śmiałam się do eMusia, że musimy wszystkie dzieciaki z łopatkami i wiaderkami z okolicy skrzyknąć.