Najwięcej pracy wykonałam w 2011 roku. Był to rok który nie zaczął się dla nas szczęśliwie, M trafił na 3 miesiące do szpitala, miał ogromny zabieg, przekroili mu cały brzuch w pół od mostka w dół.
Nie mógł kompletnie nic dźwigać, podnosić etc. pomagał mentalnie. Po tych wszystkich przejściach była mi potrzebna taka odskocznia od tamtej historii, zatracałam się w pracach budowlano-ogrodowych i nie myślałam o tym co się wydarzyło a naprawdę było z nim ciężko.
Dziękuję Wam za tak serdeczne powitanie
Oflis to nazwa krzywej deski a, że ją lubimy i mamy jej bardzo bardzo dużo, nawet w domu, postanowiłam tak nazwać nasz ogród.
Wszystko co z drewnem związane to zasługa mojego męża
płot w części murowanej jest dębowy, od frontu sosnowy
zdjęcie z okresu "sorry ale taki mamy klimat"
oflisowa jest też wiata na drewno kominkowe, kompostownik, barierki i pergola.
A ja planuję przy każdym grabie kulkowisko - to by były dwie takie symetryczne rabaty po bokach ścianki wodnej.
Będę się troszkę inspirować tym zdjęciem:
ALe pieknie ! Jagoda ! a ja myślałam że to mój berberys green carpet świeci jak żaróweczka jesiennym, czerwono-pomarańczowym światłem ale on u mnie jest jeden jedyny a u ciebie cały szpaler berberysów.......cudne i z tymi kulkami zielonymi - kompozycja trafiona w punkt. Brawo!
szarlotką sie poczęstowałam, a owszem
wiesz co Karolcia jesteś niesamowita z ta robotą dla Ciebie nei ma nic trudnego i nic ponad siły, zawsze stoisz na wysokości zadania
bRAWOO