Ekstra, że takie warsztaty organizują, pamiątkę macie bardzo fajną też jestem na etapie wytwarzania karmników na zimę. Jeden kupiłam (przepłaciłam, bo sama bym taniej zrobiła), resztę zrobię sama.
Kasztany lecą u mnie i stukają o taras, wypełniam nimi "fugę" między deskami.
Pięciocetymetrowa warstwa gliny pod bute to ponad 2 kg... miało prawo urwać
Ja nie mam ani czasu ani zdrowia, ani chęci do walki w byle jaką pogodę.. a to oznacza, ze ogród już na tyle wygląda, że zmiany nie muszą być na już i teraz. To co musss to zrobię jak się rozpogodzi Po kilku latach mogę sobie wreszcie pozwolić na taki luksus
Pojawiają się typowo jesienne kolory, przymrozków do końca miesiąca nie zapowiadają, będzie jeszcze ładnie
Justyna te bodziszki maja właśnie taka tendencje do ładnych kolorów jesiennych. Moja Havana jeszcze zielona I jeszcze kwitnie.. ale sadzona wiosną, to urosła w wielkie kępy
Podobnie przebarwia się bodziszek kantabryjski.. kwitnie tylko raz, ale potem trzymam go dal pięknych liści.. i jest niski i zwarty, do zadarniania rewelacja. Szkoda, zę odmiany nie znam, ale jak powiększę rabatę (eM pozwolił uszczuplić jego trawnik) to go sobie posadzonkuję i zrobię wielką plamę pod grujecznikiem.Jest to bodziszek taki półzimozielny. W takie zimy jak ostatnie to był cały czas. Tylko przebarwiony.
I Max Frei bodziszek czerwony też ładnie się przebarwia, bo by "Album" już nie.. to ten za czerwonymi liśćmi, liście żółte tylko
A rozwary nielubiane przez Ciebie ja przycinm po przekwitnięciu i mam potem takie żółtki na rabacie .. nie są takie złe.. szału nie ma, ale kolor o tej porze jest.