Żal, że tak mało tu bywam. Ale w tym roku rzadko gdzie bywam. Obiecuje poprawę.
Do wiersza się dokopałam i gratuluję - esencjonalnie to ujęłaś.
Na grzybki popatrzałam, wg mnie nie są jadalne, to normalne zjadacze celulozy. A pod zjeżdżalnią jakąś korę czy zrębki chyba masz.
Moja rada grzyby wyrzucić zagrabić teren, ewentualnie można czymś antygrzybowym polać. Ja bym nie lała, Zima przyjdzie i teren wymrozi. A wiosną co jakiś czas teren czyścić.
I obserwować, Zrób zdjęcie z bliska każdego grzybka z grupy, kapelusz z góry, blaszki od dołu i cały trzon z ziemią.
Bo wydaje się, że tam kilka gatunków się zagnieździło.
Na 7 stówek - gratulacje z kwiatkiem