A myślałam, ze tylko w moim Centrum Ogrodniczym tak jest. Rozmowa z zeszłego roku:
Co to za szałwia? (chodziło mi o odmianę)
- no taka fioletowo kwitnąca roślinka.
Ale chodzi mi o konkretną odmianę...
- yyyyy..eeee... no nie wiem... to one mają odmiany?
A to z tych wysokich czy niskich?
- yyyy...no... taka standardowa
Sił mi zabrakło To samo było z żurawkami, trawami itp.
Szpaler grabowy też nabiera masy
Szałwia
Ciemierniki dzięki zimnej pogodzie nadal cieszą
I dzisiejsze łupy. Trafiłam bergenię Flirt i Pink Dragonfly, jeżówkę Secret Passion, carex Everillo, Everlime, Prairie Fire, krwawnik Cerise Queen i Cherry Queen
Dla mnie największą trudnością jest ograniczanie gatunków. Ale wiem,że ma to duży sens,teraz widzę że o wiele łatwiej jest komponować rośliny jak jest ich dużo jednego gatunku i łatwiej wtedy o fajny efekt. Trudno jednak mi teraz pozbyć się niektórych roślin ale już i tak jest duży postęp w porównaniu do tego co było np jeszcze rok temu.
Znam ten ból. Ja w dodatku nie mogę ruszyć, bo i tak połowa rabat będzie mniej lub bardziej zdewastowana, jak wreszcie przestanie padać dłużej niż 12h i zacznę elewacje..
Mam dokładnie to samo. Niestety zmiany w ogrodzie już istniejącym to trudna sprawa, zwłaszcza dla kogoś o takim podejściu do roślin jak Twoje i moje: bo to szkoda, bo to pamiątka, bo to tak fajnie kwitnie itd itp.
Wczoraj byłam zawiedziona, że szałwia mi przemarzła, a dzisiaj spojrzałam na ten fakt inaczej - jest miejsce na zmiany i nowe rośliny
Nooooo nie potrafiė za chiny zrezygnować z kojącego szumu wody na tarasie a miejscówka na róże już siė szykuje na przyjęcie nowego lokatora
Do kompletu mam carex elata aurea i chyba..no nie wiem..jaka szałwia do przodu ???? Muszę pomyśleć a może coś podpowiecie
milo Aniu ze sie ujawnilas i miłe co piszesz
Stół fakrycznie musiał rozmiarem się dopasować. Zreszta u nas miło się gościć
Co do szałwia to mam ja nadal i bardzo lubie. To compacta czyli nie najwyższa. Ale myśle ze spokojnie ma 40 cm w trakcie kwitnienia. Daj jej czas. Moje sadzonki z jesieni wyglądają tak
a tak wyglądają takie same ale po roku czy półtora- fotka z teraz
Czyli posadzić chyba same drzewa(3 szt)na pniu i trzmielina na trelinkę aby ją zasłoniła, tak? A bukszpany może dać na inna rabatę zdj. nr 3 i 4? Myślałam aby posadzić 3 sosenki na pniu, miedzy nimi bukszpany, przy samym płocie miskanty Gracillimus" lub Silberspinne i zdało by się dodać trochę koloru może rozchodniki? albo szałwia wzdłuż palisady? Dobry pomysł?
Basieńko
A skąd taki zakaz? Czyśbyś za bardzo poszalała z zakupami?
Ja mam sposób na mojego Andrzeja. Zabieram go na wycieczkę do wypasionej szkółki i jak się mocno zapatrzy na roślinki to same mu w ręce wpadają
Tylko on ma troszkę inny gust i niekoniecznie kupuje to co ja lubię.
Z nasionkami w tym roku nie szalałam. Lobelia, szałwia omączona, ryż ozobny i rozplenica. Za dużo zachodu z nimi, a najgorsze jak się zacznie hartowanie roślin i ta wędrówka z nimi.
Pozdrawiam Basiu
Siewki to jarzmianka, szałwia, werbena... Za chwilę będzie też wszędzie stipa wyłazić.
Co do lilaków - byłyśmy na otwarciu sezonu w jednej ze szkółek i tam mieli ich przyzwoity wybór. Nawiązując do nazwy - właśnie w ZSRR powstała spora ilość odmian mieszańcowych lilaków. Był tam taki pan, Leonid Kolesnikov, co wyhodował ok 300 (!) róznych odmian lilaków (zachowało się ok 50), wśród nich była najbardziej znana - Beauty of Moscow (Krasawica Moskwy). NO i ta moja, mniej znana, Znamya Lenina