Śliczna twoja cytrynka Tak ciepła jeszcze by się przydało i deszczu a za to noce już zimne som moja żółta się ociąga w tamten sezon dała czadu to teraz odpoczywa Poszalałam bo doszło mi niespodziewanie sosnowo
Dziękuję za każdy głos Nie dziękuję każdemu z osobna, bo znów stronek natłukę I będą pretensje
I kwiatuszek w podziękowaniu.. że te róże tak beznadziejnie traktowane przeze mnie tak mnie zachwycają.. aż mi głupio wobec nich. Ja je chyba 2 miesiące trzymałam w warzywniku przysypane łopatą ziemi.. posadziłam i miałam obiekcje czy wogle przeżyją... Jedną przesadziłam dodatkowo w maju!!! Zwiędła, wyglądało, że zamordowałam.. ona też kwitnie tylko jest dużo mniejsza.
Za rok jak przeżyją zimę to będą moje ulubienice.. chyba, ze sie zemszczą na mnie za ten rok
Latem nie ma problemu, ale po normalnych zimach te na słońcu były brzydkie, a te w cieniu były ładne. Zimowe słoneczko je chyba niszczyło i wszystkie końcówki były do niczego, kępa nadawała się cała do ucięcia przy ziemi.
Foty beznadziejne ale brzydkiego nigdy nie fotografowałam, musiałam z jakiś ogólnych wykadrować.. ostatnie 3 zimy były łagodne.. ale te wcześniejsze były normalne..
2010 rok
2011 rok
A to w lekkim cieniu 2011
I przesadziłam do Cienia.. zima 2011/2012 była najgorsza i miały się dobrze, ale w półcieniu i cieniu.
To już by było przegięcie Jestem mozę Mała Mi ale trochę kultury jeszcze posiadam
Nie zaśmiecam innych wątków reklamą i swoimi fotami. Chyba, że foto służy jako uzupełnienie jakiejś dyskusji.
Popołudnie spędziłam na cieciu, cięciu, cięciu... bukszanów strach ciachać bo deszcz zapowiadają, ale to co brzydkie szło równo... przy okazji wyciepałam ogromne werbeny z rabaty.. od razu lepiej Chociaż je lubię to tu wprowadzały chaos.. poszły wszystkie co do jednej.
Rozmyślam nad usunięciem "stożka" z jałowca.. a posadziłabym tam różanecznik.. mam je za gęsto i muszę część przesadzić.. Na razie oswajam się z pomysłem..
Zaleta : wrzosy dostaną słoneczka więcej, będzie miejsce pod RH
Wada: rośnie juz tyle lat... może będzie bez niego pusto???
Asia bajecznie pokazałaś babie lato, coś przepięknego. I te jesienne kolorki i imponujący warzywnik. Jest na co patrzeć i co podziwiać . I nawet szczygiełka w warzywniku wypatrzyłam . Pięknie jednym słowem. I gratulacje na pierwszą seteczkę. Choć spóźnione nieco, to jak najbardziej szczere . A zamiast kwiatuszka trochę słonka i niebieskości
Witaj Asiu
ja nie mam niestety parcia na codzienną wymianę myśli
Żyję trochę jak pustelnik i tak też wygląda mój wątek, myślę, że część osób też szuka po prostu inspiracji dla siebie. Pokazuję to co lubię bez względu na przejściowe mody i aktualne trendy.
Twój nowy ogródek widziałam i Ci kibicuję w jego urządzaniu: żebyś stworzyła sobie gniazdko na Twoje potrzeby i miarę, w którym będziesz się czuła spełniona i szczęśliwa
Jakby co to chętnie zapraszam na kawę
albo obiad, tylko zerwę natkę pietruszki do ziemniaczków