Polinka, a czy mogę podlać gnojowka nie dawno posadzona seslerie jesienna? I może wiesz, czy hortensje też można? i co ile trzeba tak podlewać rośliny? Bo nie wiem czy następna szykować
Polinka, jestem na etapie planowania żywopłotu właśnie przy warzywniku, kurcze cisy trochę drogo wychodzą, a mogłabyś pokazać miejsce z Wojtkami Mam kilka sztuk Wojtków z clematisami, mają cudną zieleń i niesamowitą zdolność regeneracji przy moim czworonogu, ale chyba wszystkie cisy tak mają
Idę pomierzyć i podlać warzywnik Wrócę z odległościami
Aniu, od pnia hortki do pnia cisa mam 60 cm. A od pnia smaragda do pnia cisa mam 130 cm. U mnie żywopłocik z cisa będzie prowadzony bardzo wąsko.
Jakiego cisa tam planujesz? Myślę, że jak będziesz mocno go cięła to spokojnie wszystko zmieścisz
Ilonko, a ja do Ciebie na murki Kurzaka robiłam w tamtym roku i powiedziałam nigdy więcej Oj ciekawa jestem Twoich spostrzeżeń a raczej reakcji J. bo jak dobrze pamiętam to w tamtym roku uciekł z trasau podczas podlewania gnojówką
Olik, nawet nie wiesz jak Cię rozumiem Dzisiaj w drugim ogrodzie przeżyłam szok jak zobaczyłam ile rośliny mogą podrosnąc przez 3 dni Na codzień jednak tego nie zauważamy.
Stracha mam z belkami ale najwyżej eM mnie zamorduje i będzie miał święty spokój z wymysłami żony
Ala, pstryki dziękują Wojtki mam w warzywniku i żałuję, że mocniej ich nie poszukałam zanim kupiłam Robusty. Teraz kolejny żywopłot muszę zrobić też z Robusty a coś mi nie gra ta ich zieleń...
Haniu, tak to jest bluszcz. Wspina się już sam, na początku wymagał przeplatania. To jest taki panel ogrodzeniowy. Na lapku nie mam zdjec, jutro wrzucę z kompa jak wyglądał przed zarośnięciem przez bluszcz.
Nie jestem do końca pewna czy ta grubośc belek jest dobra...ale już nie ma co rozważać...nowych nie zrobimy
Navi, ciekawa jestem co działasz? U mnie beleczki dziś załadowane na busa, za chwilę jadą do stolarza. Ale nie pytaj się w jakim celu? Oddałam cały projekt w eMa ręce...
Marta Ty zacierasz rączki a ja mam stracha czy dobrze wszystko wymyśliłam
Kasiek, aż mi wstyd...nie mam pojęcia co się dzieje na forum Może jutro zaspokoję swoją ciekawośc co sie dzieje u Ciebie
Ala, to prawda Gnojóweczki robią dobrą robotę Metamorfozy dziękują bardzo!
Natka, od razu mówię, że jednorazowe zastosowanie gnojówki nic nie da. Tu trzeba systematyczności i wtedy widać efekty
Wrzucę kilka zdjęć drugiego ogrodu to opiszę moje spostrzeżenia.
Weronik, łobuzów kocham, psiaka jednego mam to będzie miał kumpla a Ciebie zaproszę do malowania płotu bo już nie wyrabiam Żeby nie było, że tylko wyzysk to wieczorem uraczę piwkiem/winkiem/drinkiem do wybory co wolisz
Mam nadzieję, że doradców miałaś wielu i projekt powstał! Ja już nawet nie obiecuję, ze coś pomogę bo nie wiem co się stało ale nie wyrabiam z niczym