Ola chciała widok na całość....ale chyba nie powinnam tego pokazywać...
Nie dość, że pierdolnik na rabatach, to jeszcze perzownik w opłakanym stanie.
Od koła żwirowego do ławki już tak zostanie i wyspa też.
Za ławką i od ławki w prawo będą zmiany. Chociaż pod samym płotem dalej nie wiem co posadzić. Wąsko tam i nic mi się nie widzi.
Dokładniejsze zdjęcie tej tuji, która teraz usycha. Jak widać, schnie połowa ale znając wcześniejsze doświadczenia, za chwilę i drugi pień zostanie zaatakowany i też uschnie.
Czy to korzenie w pewnym momencie czegoś dotykają w ziemi, co je zaraża?
To już wszystkie pałace, które chciałam Wam pokazać. Wierzcie jest ich znacznie więcej. Nie wszystkie udało nam się zobaczyć. Ale myślę, że te są jedne z najciekawszych.
Może któryś z Ogrodowiczów odwiedził w tym terenie jakieś ciekawe miejsce, którego ja nie opisałam, a chciałby się z nami tym podzielić - serdecznie zapraszam
Chciałabym jeszcze - troszeczkę odbiegając od tematu- pokazać Wam wnętrze pewnej ślicznie urządzonej knajpki w Lwówku Śląskim. Po prostu mnie zauroczyła: