Aneta, ta runianka tuż przy begoniach i stozkach to jest na słoncu czy bardziej w cieniu ? a jeszcze gdzies masz też ta druga, jasna odmiane, czy ona tez na słoncu jest ? nie przypala ci jej ?
Może i mnie jakaś dobra dusza pomoże zdiagnozować problem mojej róży .
Najpierw się muszę wyspowiadać
Rośnie w dużej donicy,wys 1m średnica 1/2 m. słońce róża ma non stop , deszcz na nią nie pada , bo jest częściowo pod dachem . Raz była magiczna siła dla róż,kwitła ślicznie . Problem jest z liśćmi .. których już w zasadzie nie posiada końcówki pędów młodych były czarne , ale poniżej przekrój zdrowy ...
Powiem szczerze.. róże mnie wkurzają i ich nie lubię. I może je wyciepię... też taka opcja wchodzi w rachubę.. miały być ozdobą cały sezon... marna to ozdoba.
Liście żółte nawet na bonice...kwiatów od cholery i trochę, bo na innych nawet tyle.. jeszcze trochę i się pożegnamy.. u mnie nie ma miejsca na królowe przy których się skacze, a one w dowód wdzięczności podrapią i pokłują.
Będziemy mieć te same tulipany (jak oczywiście u mnie wzejdą)
Ja jeszcze dobrałam sobie do nich quiny
A chodzi mi jeszcze o zakupy, które robiłaś w benexie ... jakie tulipki tam zamawiałaś? Masz jakieś zdjęcia, nazwy?
Jakiś czas temu chłopaki puszczali bańki mydlanne, duuużo baniek i powylewali ten płyn na trawnik, dzięki czemu powypalali trawnik. Ze dwa tygodnie temu na trawniku pojawiła się plama... doszłam do wniosku, ze chłopaki znowu coś wylali. Pomyślałam trudno, za chwilę znowu odrośnie... patrze i co widzę plama się powiększa, a że to miejsce którędy zawsze biegają oni ale i my chodzimy dość często, zaczęłam obserwować co się dzieje dlaczego tak... plama robiła się coraz większa, a ja nie miałam pomysłu dlaczego.
W niedzielę eM zmieniał ustawienia nawadniania i uruchomił przez przypadek nawadnianie, wiecie jakie było moje zdziwienie. OKazało się że trzy zraszacze nie działają.... ot i tajemnica wyschniętego trawnika się wyjaśniła...
Em wyczyścił zraszacze i trawnik zaczyna nabierać koloru. Wystarczyło dwa dni!!! by dostrzec różnice w kolorze
Swietny ten cytat z Coelho......pozwolisz że sobie skopiuję
Nie przywitałam sie jeszcze,
trafiłam do ciebie po twoim watku o pałacach Dolnego Śląska, ja tez jestem taka "powsinoga" i lubie ogladać w Polsce , czasem tez za granica ciekawe miejsca. Zawsze w taki sposób układam swój urlop albo wyjazdy wekendowe zeby móc cos zobaczyc, zwiedzić, poczuc tę specyficzna atmosferę danego miejsca, klimacik, czasem cos zjeśc typowego dla tego miejsca...etc. A w wiosenno-letnio-jesiennych porach zwiedzam raczej zamki, dwory, parki, ogrody i roślinność niz wnętrza tychże. Czyli takie bardziej ogrodowiskowe sa te wypady. W tym roku np. bylismy na urlopie nad jeziorami w lubuskiem a przy okazji wyskoczylismy do Berlina i Poczdamu, gdzie poza zabytkami zwiedzałam głównie ogrody, parki, otoczenie pałaców ( dałam wątki z fotkami w zakładce grody świata)
Podziwiam twój ogród, jego ciekawe ukształtowanie w terenie (zazdroszczę), murki ceglane, duża przestrzeń i twój wkład pracy w ogród, w warzywnik...jest juz ładnie a jak to sie wszystko rozrosnie to bedzie
miodzio
Zaznaczam wątek, bede kibicowac i zalądac
Aniu powodzenia utulam i będzie dobrze siadaj w fotel i nogi do góry Buziaki zostawiam Piękne kwiecie kwitnie u Ciebie miałaś deszczu ? u mnie wczoraj spadło dziś znów słońce ale już nie takie palące
Witaj
Ja mam ten sam problem z hortkami ... wyglądają podobnie jak u Ciebie ... tylko ja mam limki
Masz fajną architekturę u siebie w ogrodzie - kostka bardzo mi się podoba
A to już dużo
Teraz są dłuższe wieczory więc postaram się zapoznać z wątkiem
Joanna dasz radę szybciej a ja niestety krok za krokiem
Ania wiedziałem ze wspomnienia się uruchomią ,
taki szczygiełek jak Ty może w lekkim ale moje 100kg (bez plecaka) bez grubej podeszwy i usztywnionej kostki nie da rady
tak Karol, ten jeden to był taki duży, że podzieliłam go na pół i te połówki i tak są większe od dwóch pozostałych niedzielonych bardzo mi się podoba ta trawa
ten po lewej to właśnie ten dzielony,a po prawej cały
Macham i pytam czy nie za bardzo jesiennie? Tak trochę chyba ta biel a nie zolcie i pomarańcze jednak nie zalatuje az tak bardzo jesienia coooo????
A tak w ogóle to to to wytrzyma w cieniu????