Fajnie wyszedł ten chodniczek.
Ale jaki masz fajny cienisty zakatek przy tej huśtawce. Super miejsce na takie upalne dni.
U mnie teraz najchłodniej w domciu, na działce trudno zalźć prawie wszędzie słońce praży.
Przyszły moje różyczki: Eden Rose, Pomponella i William Shakespeare . Pachnie bosko, jest piękny i już go kocham
Zażywają kąpieli w dosłownym tego słowa znaczeniu
A teraz lecę do ogródku robić kanciki żeby wstydu nie było , bo jutro mam gości ogrodowiskowych
A tu dla lepszego porównania dołożyłam kwiatek firletki którą na pewno znasz. Na ostatnich zdjeciach jest obok nowo rozwijających się kwiatków , myślę ze kolor podobny tylko floksy odbijają słońce a firletka nie. Więc to burgund by był.