Ona chyba myślałą o innym kremie niż ja chciałam robić, ale i tak wybiorę kolor sama nie zważając na nic. Intuicją będę się kierowała i moim zmysłem postrzegania kolorów
no widzisz, już mnie naprowadzasz...może na bogato zrobić?
na jakim podkładzie, wiklina bielona, świerkowy, czy jeszcze coś innego? jak bogaty, to w jakich kolorach, złoto i srebro, czy czerwień?
Danusiu, nie kokietuję...tak myślę, jak połączyć kolory w wianku z kolorystyką w domu, żeby te dekoracje świąteczne były spójne i na razie kolor, to największy mój problem;
do tej pory po prostu coś tam robiłam, aby udekorować, a teraz, im więcej ładnych rzeczy zobaczyłam, tym mam trudniej; tu same pomysłowe dziewczyny i wielkie talenty, wzorować się jest na czym, ale i tak nie wiem co wybrać!
Danusiu, liczę na to, że mi ta niemoc twórcza do środy minie i coś wymyślę, dzięki za podpowiedź
Waligóra już doczytał i też zaczyna ze mną o wiankach rozmawiać, dobre
Irenko, ja improwizuję.. a co wyjdzie to nie wiem wcale. Mam nadzieję, że dobrze, Zmywarka będzie zabudowana, kuchnia nie, a lodówka? nie wiem, jeszcze nie mam Stara tylko stoi, ale na pewno zmienię no i na efekt będę czekać chyba do wiosny, wszak trzeba wyszukać detale.
Nie mam też namiarów na dobrego wykonawcę frontów czyli angielskiej czy francuskiej kuchni z przeszkloną witrynką, Jeśli ktoś ma namiary usilnie proszę na priva
Fronty jak to Kasia nazwała off white Myślałam o kremie, ale podobno teraz się nie robi.
Jak to miło z Wami pogadać nic nie mówiąc. Jest duuużo lepiej, kaszel minie po Flegaminie hehe chyba to prawda. Ale w domu siedzę i pilnuję mojej powstającej kuchni a i zerkam przez okno z gabinetu, widzę wszak ulicę bo mam wokół drzwi dookoła okna, to wielka zaleta, Dopiero co przemknął się obcy kot i Kropa go pogoniła ot co.
wiem, że możesz ale niech i chłopcy się wciągają do pewnych działań, wyjdzie im to tylko na korzyść
i życzę udanego dzionka; pewnie też u ciebie zimno, u nas jak na grudzień, to nawet bardzo!!!
A Wy też porażone? Wszystko kupujecie i tylko chodzicie po stronkach i wyszukujecie?
Jeśli chodzi o mnie, to ja większość rzeczy do domu kupiłam w necie Od AGD po różne "durnostojki", jak to mawia mój M A wynika to z faktu, że moje ulubione sklepy z różnymi artykułami do kuchni czy do wystroju wnętrz są w W-wie. Gdybym miała po nie specjalnie jeździć, to by się to kompletnie nie opłacało. Zamawiam więc przez internet i mam w ciągu 2-3 dni. Szybko i bezpiecznie. Jak na razie nie było żadnego przykrego incydentu.
Bardzo fajny sklepik ma Twoja sąsiadka Kasia Wypatrzyłam fajne ramki na zdjęcia