Danuś na razie zawisł na stodole do zdjęcia Teściowa jesszcze zgody nie wyraziła, zobaczymy więc..
Chyba miał być renifer choc ja mówię łoś U nas w Kampinosie mnóstwo łosi, więc dla mnie może być łoś
Jedno pytanie mam,ten żywopłot od ulicy to pomyślałam o bukszpanie tak?i tam gdzie nie ma kamyczków,to ma byc kora,czy sama ziemia?Nie zanudzam wiecej
Żywopłot od ulicy musi być wyższy, cis albo tuje, albo dowolny.
Tu gdzie kamyczki powinny być położone ograniczniki, żeby kamyki nie mieszały się z korą.
Tam gdzie nie ma kamyczków - jest kora, ale ładna, przekompostowana a nie śmieciowata, bo będzie tylko szpecić rabatę.
Nasz Garmin też prowadzi przez zalew, ale olewam to, nie wjeżdżam w wodę, co by łabędzie powiedziały i rybacy?
Ha ha ha.
Mnie chyba też nawigacja wyprowadziła na staw (ciemno było to nie widziałam ). Ale była jakaś alejka, ławeczki. Na szczęście wtedy zadzwoniła Ymma i przekazała telefon Witkowi