Mirellko chciałaś zobaczyć moje budleje, powiedziałabym to przyjedź, ale Twoja noga i moja chora Hania to już dwie przeszkody. To pokażę jednak zdjęcia
Na pierwszym planie są dwie (biała i ciemnofioletowa) Biała to jest ta największa. Z tyłu za pergolą też są dwie. Te są troszkę mniejsze i będą kwitły troszkę później.
Z tym, że tuje "robią" za żywopłot i mają za zadanie dodać w przyszłości intymności memu przyszłemu ogrodowi. Zamierzam je posadzić trzcinnikiem Karl Forester lub szpalerem z lawendy, bo tam niewiele miejsca na co innego już będzie...no i tak wymyśliłam sobie z drugiej strony te brzozy - które notabene uwielbiam w każdej postaci.☺
Czyli co, pani Danusiu - nie widzi pani tej koncepcji??
Wklejam zdjęcia
To wchodząc do ogrodu (za niebieską beczką ścieżka i rabata skręcają w prawo)
A to jest częściowy widok z tarasu.
Proszę nie patrzeć na te plastikowe obrzeża (służą mi do wytyczania rabat )i ogólny nieład.
Anna odcienie dość często ale tak drastyczna zmiana ?
silne czynniki zewnętrzne lub zmienność genetyczna rozmnażanych in vitro
a może w kępie były dwie sadzonki i przeżyła jedna ta która nie kwitła
i rabata z drugiej strony tarasu, którą byłabym w stanie przerobić choćby jutro:
rośnie tutaj jarzębina biała szczepiona na pniu, w jej nóżkach szałwia różowa, po lewej stronie pęcherznica, która była przycięta a mimo to śmiesznia rośnie, tawuła japońska i żurawki, po prawej stronie też zbieranina z darów: pieris japoński, danica i lim glow...
i widać chyba, że wszystko jest za blisko posadzone...
Hahahahaha - sikam Gosia czy Ty aby na pewno o dobrym Sebastianie piszesz? Może Ci się z mężem pomyliłem
Vertigo tak wyglądały w sobotę - ze ściętymi surfiniami, bo zasuszone
Z tą bajzlowatą rynną co myślisz zrobić? Ona odprowadza wodę z dużej powierzchni?
U mnie zastosowałam dwa różne rozwiązania. Pod rynną z daszku wiaty mam beczkę na podwyższeniu z kranikiem. Do kranika mogę podłączyć wąż albo nalewać do konewki.
Z daszku nad schodami wejściowymi rynna jest przełużona pod ziemię, tam jest kolanko i taką perforowaną rurą rozprowadzana w glebę. Wokół tej rury jest coś w rodzaju filtra, żeby się nie zapychały dziurki: owinięta przepuszczalną matą a całość obsypana grubym piaskiem.
póki co pod nią posadzone wszystkie "dary" myślałam o tym by zrobić tam wrzosowisko... nasadzić tam bardzo dużo wrzosów i wrzośców, bo kompletnie nie mam pomyśłu co można zrobić pod tymi sosnami... pierwotnie chciałam tam postawić ławeczkę, ale sypiące się igłymnie odwiodły od tego pomysłu, ale może to błąd...
tylko co zrobić z tym co tam rośnie...
Wszystko na niebiesko, fioletowo, purpurowo. Nie mogę mieć różowych hortensji, bez szans. Dlaczego nikt nie wymyślił nawozu "różowa hortensja"?
Polish Spirit
Malwa niemal czarna, aparat kłamie
Radosne cynie
aster Wunder von Staffa
Agapanty kończą obfite wreszczie kwitnienie - łodygi mają bardzo długie i po poprzedniej zawierusze w zeszłym tygodniu, jak się położyły, tak już nie wstały.