Piękne masz rutewki, wszystkie. I orlikolistne i delawaya. Też miałam Hewitt's Duble ale one najdelikatniejsze właśnie. U mnie wytrzymały może trzy lata.
Obfite są w tym sezonie plony. Pomidory, ogórki zrywamy całymi miskami.
Najsłabiej urosła pietruszka, ale dopiero sierpień, może jeszcze się ogarnie. Do rosołu zamiast 2 szt. z natką, muszę wrzucać 4, 5 cieniasów. Pierwszy raz wysiałam późną odmianę, może to jest powodem?
Kasia u hortek to mogła spowodować susza, mimo podlewania ich woda z ziemi szybko wyparowywuje a tym bardziej jak jest brak ściółki. Druga przyczyna to mogą też być korzenie świerków które osłabiają hortki lub dwie przyczny na raz.
Czyli jednoroczna ten Żeniszek no szkoda, super by było jakby była rośliną wieloletnią Co do Budleji to właśnie tą Black Knight oddałam, bo też miałam te same spostrzeżenie o niej że jest mało widoczna z daleka. Na 3 ostatnich zdj widać że to są 3 różne odmiany i bardzo ładne mają kolory Ogólnie odmian budleji jest bardzo dużo i z karłowych też.
Świetnie ta twoja łąka Gosiu wygląda. Przyjemna gęstwina.
Ale że ożanka kwitnie ci na niemal całej długości pędu to podziwiam. U mnie ten kwiat się utrzymuje na 2-3 cm i szybko przekwita. Czyżby za sucho?