Bardzo piękna rabata! A mogłabyż z oddalenia ją pokazać. To była chyba ta fala- niefala, prawda?
Tez mam ten krwawnik, jak kupowałam był intensywnie różowy, teraz po tygodniu zbladł i jest jak Twój. Mad czy wiesz może co jest przyczyną? Wolę różowy. ja go połączyam z fioletowymi ostróżkami, też ładnie wygląda
Czy przetaczniki są odporne, odporniejsze na suszę?
Viva mówi, że u niej wszystko małe, bo na piasku ... więc, Pani Przyrodo, chyba znacznie poszerzysz rabaty - korzyść z tego dla nas wielka - będziemy oglądać te bylinowe cudowności.
Czy jak przesadzisz powojniki w sierpniu, to je przytniesz od razu - pytam, bo czeka mnie to samo (będę miała podpory z "prawdziwego zdarzenia").
Dziękuję za porcje zdjęć z ogrodu V.
Przetaczniki nie są odporne na suszę, więdną jak pozostałe byliny. Dzieliłam je w ubiegłym roku, w tym rewelacji nie ma, muszą się trochę rozrosnąć, ale jak są za duże, to mogą się wykładać, ( niebieskie) różowe są niższe i trzymają pion.
Rabat póki co poszerzać nie będę mają od 2 do 3 m szerokości ale po zakończeniu budowy powstaną kolejne bliżej budynku.
Powojników nie przycinałabym, spokojnie zdążysz to zrobić wiosną w zależności od odmiany. No chyba że mają dużo zielonej masy to trzeba skrócić, bez względu na to czy się je tnie, czy nie.
co do wielkości roślin
rozmawiałam z V. o szałwii muszkatołowej ( jest odporna na suszę) tutaj jest wyższa ode mnie ale nie na każdym stanowisku taka rośnie
sylwia_slomc... witam i dziękuję
dla Ciebie klimaty starego, rośliny w donicach z sadzonek i siewek
Bardzo dziękuję za zdjęcie kobieto z duszą Artysty,
Widziałaś przez duże A.
To tylko taka zabawa, zresztą zamazane takie jakieś
O mam jeszcze takie maziaje.
A to mi się już szczególnie podoba, trochę jak obraz dzieci wykonany dmuchanymi mazakami Julia takie robiła w przedszkolu, mam schowane i kiedyś powieszę w centralnym miejscu w domu
Witam
na mojej śliwie oprócz mszycy pojawiały się białe malutkie "pajączki" i nie jest chyba to przędziorek, z liści kapie jakby rosa. szukam w necie ale nie mogę zidentyfikować tego szkodnika a zaczyna się rozłazić po ogrodzie
Czym to prysnąć? dodam że w pobliżu mam owocujące jeszcze truskawki i wystartowały maliny, które codziennie zbieram
Bardzo proszę o pomoc
Niwakowo-klonowy gąszcz świeżo po postrzyżynach. Oczywiście na ziemię nic nie rozłożyłam i sprzątania miałam co nie miara. Ale tak to jest jak wpadnę w ferwor walki z nożycami w rękach... Mózg automatycznie się odłącza.
Te liście są od klona palmowego? Proszę o nazwę jak dla laika.
Krwawnik z lawendą to jest hit! Ciekawa jestem jak się będą prezentować o różnych porach roku. Krwawnik będziesz też cięła jak lawendę?
Renatko, przyszłam na porcję świetnych zdjęć, hortensje za płotkiem wyglądają uroczo, ale fotki z warzywnika są przepiękne Pozdrawiam
Hej Aguś, myślę często o Tobie
Dziękuję za pochwały, też bardziej podoba mi się ta wiejska część niż przedogródek.
Makówek jeszcze nie wstawiałam- dla Ciebie
niewiele sie u mnie dzieje przez te upały. w sumie to tyłek w basenie moczymy cały czas.. padła mi choina kanadyjska
za to frontowa rabata az świeci..
uwielbiam Larissę, uwielbiam 'pony tails' szkoda ,ze te ML w tym roku maluteńkie..
trawki błyszczą w słóncu.. cudowny widok, perovskia zaraz wybuchnie
róże aż kipią.. kwitną bardzo długo, przechodzą od różu w pudrowy kolor..
a tu biedronkowe clematisy( tylko one kwitną jak szalone, wielkie kupowane przez internet puszczają jeden dwa kwiaty i padają)
i gratisowa róża Grüß an Aachen, ładna, duży kwiat ale kwitnie 1-2 dni i pada.. na razie jest w donicy
Karmnik w kamiennych szczelinkach z pewnością będzie wyglądał extra.
Jasnota zachowała geny mamusi, kolor jest ten sam.
Renatko, czy Ty w taki upał pracujesz w ogrodzie, mam nadzieję że miałaś bandamkę. Lubię, nawet bardzo lubię upały ale prace w ogrodzie odłożyłam na chłodniejsze dni, ograniczam się tylko do podlewania, no może jeszcze do planowania.
Jeśli u Ciebie pokaże się deszcz, przekaż mu proszę żeby mnie odwiedził.
Hej Ewuś, bez okrycia pracowałam, bo to raptem dwie godzinki z samego rana, teraz to nie dałabym rady
Chyba ten karmnik dziś posadzę, bo mi marnieje i jakieś larwy motyli ciągle go podżerają. Tam już mam cień.
Panu deszczowi przekażę, oczywiście jak go spotkam, też za nim tęsknię. Miłego dnia
Taka wizja artystyczna dla Ciebie
Rudej zazdroszczę, roboty przy ogrodzie ani trochę mam swoją, a mam jej w nadmiarze, szczególnie przy koszeniu i podlewaniu, a świadomość, że na taki efekt jak u Ciebie przyjdzie mi długie lata czekać, nie podnosi na duchu
Tak, obie mamy podobny areał jest co robić
U nas aktualnie kosi eM, ja podlewam, przycinam, nawożę, sadzę, pielę itd...
hmm coś mi wyszło, że niezbyt równy ten podział obowiązków