Ha, ha, widzisz, u każdego coś innego. Hakonechloa też sprawiła mi dużo kłopotu, ale w końcu spasowała jej ta cienista część ogrodu. Widzę, że przezimowała i wychodzi.
Juzia, to nie będzie kłopot. Chodziło mi o to, żeby wszystkie przekwitły.
Kocham też orliki, te baletniczki w swoich cudnych sukienkach. Właśnie zaczynają swój pokaz.U mnie chętnie rosną, krzyżują się i wysiewają, powstają nowe, ciekawe odmiany.
Iryski dziękują pięknie U nas też sporo popadało i też było zimno. Po południu zrobiło się troch cieplej, bo wyszło słoneczko. Córka kosiła trawę, a ja plewiłam, bo chwasty zaczynają swoje natarcie.
Odebrałam
Kurcze, dzięki za info. Z każdą rośliną przechodzę testy ogrodowe... Potem życie pokazuje co i gdzie u mnie zostaje.
Nie spodziewałam się, że pysznogłówka od Ani-anpi się tak mocno rozrośnie, szaleństwo i nie spodziewałam się, że tarczownica z takim problemem będzie startowała