Sylwia bardzo dziękuję. Tak, to na razie te niskie iryski, ale szykują się już wysokie. Floksy posadziłam w celu zamaskowania brzegów oczka, żeby nie było widać plastiku.
To u mnie też sucho, piach i miskanty jakoś rosną
Jedne słabiej, drugie lepiej... ale żaden jeszcze nie padł
Gorzej z rozplenicami.
A hakonechloa to w ogóle u mnie nie chciały rosnąć. Przenosiłam je z kąta w kąt.... aż padły całkiem
Z tymi iryskami to nic pilnego. Nie chcę robić kłopotu
Chodziło mi o to co rośnie w oczku, w wodzie przy samym brzegu. Takie pasmo drobnych liści.
Dziękuję za chęć podzielenia się ale chyba trudno je przesłać. Patrzyłam już w internecie, one nie są drogie a moja balijka nieduża więc potrzeba mi tylko kilka sztuk.
Iryski dziękują pięknie U nas też sporo popadało i też było zimno. Po południu zrobiło się troch cieplej, bo wyszło słoneczko. Córka kosiła trawę, a ja plewiłam, bo chwasty zaczynają swoje natarcie.
Odebrałam
Ha, ha, widzisz, u każdego coś innego. Hakonechloa też sprawiła mi dużo kłopotu, ale w końcu spasowała jej ta cienista część ogrodu. Widzę, że przezimowała i wychodzi.
Juzia, to nie będzie kłopot. Chodziło mi o to, żeby wszystkie przekwitły.
Kocham też orliki, te baletniczki w swoich cudnych sukienkach. Właśnie zaczynają swój pokaz.U mnie chętnie rosną, krzyżują się i wysiewają, powstają nowe, ciekawe odmiany.