po podróży do Kórnika bzy zawładnęły moją głowa calkowicie .
w największą burzę wykopaliśmy z siostrzeńcem takiego oto odrosta .dajcie choć nadzieję że coś z niego będzie wszak bez u mamy piękny
To zdjęcie zrobiłam wczoraj, a dziś już nie ma tego cudnego świerka, sądziedzi go wycięli . Nie dość, że taki piękny i po prostu go żal, to w dodatku mam teraz wielką dziurę, ta paskudna szopa jest jeszcze bardziej widoczna. A na dodatek kosy w zeszłym roku miały na nim gniazdo . Porażka. .
na pociechę mój kasztanowiec
A dziś zaprezentuję clematisa montana marjorie. Kwiaty tego co jest bardziej w cieniu są bardziej zielonkawe, a te na słońcu jaśniejsze, ale oba mają takie śliczne różowawe obwódki. Chyba jednak jest jeszcze fajniejszy niż Rubens [oj chyba aż taka wierna to ja roślinkom nie jestem, z kwiatka na kwiatek skaczę ] Drugie zdjęcie pokazuje jak duży wyrósł od ubiegłego roku - to tylko 1 krzaczek był! Nieźle prawda?
Dobra, dobra, nie mydl mi tu oczu, tylko przyjedź . Ja za 450 zł widziałam takiego grujecznika giganta. Jakbym miała wielki ogród to może bym odżałowała na takie smoczysko. Kupa kasy, ale za to jakie drzewa ogromne od razu. Nie trzeba czekać wielu lat żeby urosły do takich rozmiarów. No, ale że wielkiego ogrodu nie posiadam, to i dylematów takich nie mam . Odgapiłam od Ciebie rutewkę i tego ciemnego bodziszka . Przymierzam się do zakupów w bylinowym bo mszę przecież czymś obsadzić tę powiększoną rabatę pod gruszką.