Lubię takie niespodzianki, ale sieje się też dużo chwastów, czekam na bodziszki, ale one nie przylatują z wiatrem
niezapominajkom też u mnie pasuje, w Twoim ogrodzie też już zagościły
Takie jeszcze zdjęcie. Chyba jednak coś jest od spodu, zauważyłam dwie igiełki, biały nalot, ale to taka drobnica, że kolejny raz już nie mogłam poszukać.
Dziękuję, że odpisujesz
To coś atakuje młode liście, które wyrastają.
Gołym okiem raczej nic nie widać, chyba widziałam pajączka i na innym liściu może coś kremowego, ale nie mogę powiększyć, bo obraz strasznie zamazany
Czy takie zdjęcie wystarczy?
Cieszę się, że w końcu zaglądnęłaś, ja też u Ciebie wsiąknęłam i chciałabym na żywo być u Ciebie...czasu nie mamy za wiele przy takich przestrzeniach i gęstych obsadzeniach, ja też odliczam dni do wesela, malowanie w domu, obróbka trawnika w ogrodzie, nieustanne plewienie, latanie po sklepach za kreacjami, garniturami itp.,w końcu szukanie krawcowej, nieprzewidziana wizyta u stomatologa i specjalistów od różnych dolegliwości, jeszcze dysfunkcja kolana, sprawiła, że teraz nadrabiam stracony czas
Orliki są takie delikatne...moim oczkiem w głowie teraz są rodgersje
Piękne ma liście, jak u kasztanowca, ale one muszą mieć odpowiednie warunki do wzrostu
U mojego mlodego klona zamieraja wierzcholki pedow. Ladnie wiosna wyrosly liscie a teraz wiedna. Drugi klon, zloty, od zawsze wiosna ma gole wierzcholki pedow, ale tam nic nie wiednie.Chyba od przemarzniecia. Oba opryskalam narazie topsinem.Co moge jeszcze zrobic?
a tu ten zolty- ogolnie wyglada zdrowo, gdyby nie te czubki.
stipa ażnie wiarygodna, pięknie, i czosnki w niej jak na pinie, paiętam że dążyłaś do takiego obrazka. Pięknie!
Wyobraż sobie ze ni wyciełabyś liści... wszystko byłoby popsute...
To zdjęcie jest cudowne! Jestem nieustannie pod wrażeniem Twojego ogrodu. Im więcej zdjęć oglądam, tym bardziej jestem zdumiona, z jaką harmonią i elegancją połączyłaś u siebie tyle rozmaitych gatunków. Trzeba mieć to coś - talent, gust, wenę itd. Pozdrawiam