Dziękuję Moniś, to miłe, sama też swoje ładuję bateryjki, a dziś siedzieliśmy sobie z moim klientem fajnym rankiem w jego świeżo zrobionym ogrodzie. piliśmy kawkę i słuchaliśmy śpiewu ptaków, coś jak skowronki.. ale nie wiem czy je teraz słychać.. Cudnie było (nie ściemniam wcale i nawet całusek w policzek był i uściski serdeczne na pożegnanie
Słoneczko Sebciu specjalnie dla Was postawiłam, dla Ciebie też, żeby cieplej się zrobiło
Mnie zaś cieszy każdy promyczek słońca, bo roboty jeszcze huk
Mały preriowy skończony