Madziu, dojrzewam
Nowa lawenda jest zamiast starej lawendy, na lewo od ciurkadełka (trochę widać)
Selseria miałaby być zamiast żurawek, które zniszczyły podłe opuchlaki w nogach iglaków podsypana nowym żwirkiem
i przy ciurkadełku, bez "jajek" również tylko w żwirku
dla przypomnienia żurawki leciały tak:
Byłam w ogrodzie a potem wybierałam z korzeniami mlecze z trawnika przed domem a potem zaczęło padać więc koszenie na jutro zostało
pozdrawiam odwiedzających
Ha,m ha, byłam u Ciebie .. na telefoniku przy obiadku.. wiem 2 wiadra chwastów wydarłaś ..
Robię fotki i nawet ich nie wrzucam bo nie mam kiedy Z drugiej strony kto ma teraz czas na oglądanie ??
Serduszkowo..
Ja myślałam że on różowy . Irenko wytrzymuje moje warunki bez problemu ale problem jest inny po po kwitnieniu zanika i łatwo wtedy w tym miejscu posadzic cos innego , trzeba pamiętac gdzie jest posadzony by go nie zniszczyc.Jak Ty kazesz to jakies zdjecia muszę dac.
Róże kupione ostatnie stoją w miejscu kilka juz mimo intensywnego podlewania odpadło, chyba z reszty też już nic nie będzie. Na razie przywrotniki i przetaczniki rosną pięknie, nie wiem czy dobre połączenie, miała być lawenda i szałwia omszona
Juziu Maja podrapana a ja pracuje już 3 popołudnie nad poniższym miejscem
Kiedy je skończę przedstawię w całości.
Wczoraj zasiliłam drugi raz trawnik w tym sezonie, miało padać ale niestety nie pada i podlewam
Iza... uwierz mi.. chwastów mam dużo więcej Żyją sadzonki
A to co u mnie dalej nie posadziłam.. nie mam kiedy.... narzekałam na brak pracy.. niedługo zacznę narzekać na nadmiar Ale to żart.. wolę nie mieć czasu i pracę niż mieć czas i nie mieć pracy
I drugi zadarniacz co się u mnie sprawdza.. dąbrówka... gorsza od chwastów, bo skutecznie je zagłusza .. i teraz pięknie kwitnie..