Mad, dziękuję, że wpadłaś.
Mnie trochę drażnią teraz te mocniej różowe. Chyba jesienią je zabiorę na inną rabatę, a tu dokupię bordowe. Może dostanę queen of the night, wprawdzie te biedronkowe nie są tak mocno ciemne, tylko bordowe, ale nie byłoby chyba zgrzytu z tujami Miriam
Z tych różowych się bardzo cieszyłam, bo pierwsze zakwitły i były na początku karminowe, a tera się zrobiły bledsze. Myślałam, że to Princes Irene, ale wygooglowałam i Princesy mam na innej rabacie. Jakie są w takim razie te?
Na początku kwitnienia:
i dziś:
I dla przypomnienia wstawię całą rabatę
To był wstępny plan, ale zostają iglaki i nie wiem czy tak mogłoby zostać??
Przeszłyśmy już z dziewczynami przez planowanie tego miejsca.
Ogród żyje i plany się zmieniają.
Aniu, dzisiaj też zimno, myślałam, że popracuję przy dalszej rekultywacji ogrodu, ale pozostało mi tylko robienie zdjęć....zdecydowanie szkoda zdrowia na marznięcie w ogrodzie......pracy jest jeszcze sporo
portreciki
Zaczarowany,mówisz......dla mnie tak.....choć ostatnio w ciągłej rewolucji
Ewka, tak naprawdę nie ma czego żałować, bo tulipany to ulotne kwiaty.....w porównaniu z pracą jaką trzeba im poświęcić......kwitną zdecydowanie za krótko!!!!!!.......ale zawsze można posadzić kilka dla wiosennego koloru