jak widać, miałam dziś okazję nacieszyć oczy rozkwitnietymi krokusami. Jutro już ma być zimno... Fioletowe już prawie, prawie, ale potrzebny będzie kolejny ciepły dzień...
Trawnik częściowo wyczyszczony z filcu, synek pomaga
Takich zdrowych róż to ja u siebie nigdy nie widziałam, mocno przemarzają, cudownie się budzi wiosna u Ciebie, lawenada też jak z obrazka...Kasiu podziwiam...odpoczywaj i ciesz się wolną chwilą...słońca Ci życzę
Poprzedniczek nie dało się wykopać.... musiałabym chyba koparkę zamówić lub ciezki sprzęt i zdemolowac ogórd. Jak szybko brzozy rosną...
Ścieliśmy najpierw a potem poobcinalismy korzenie... Nigdy w życiu już żadnych drzew nie bede zmieniać , niech sobie rosną...
Wiosna 2014
Wersja bez brzóz - dzisiaj w południe
Brzózki SOM , hi hi nie widac ich. Jest szansa , ze wtym sezonie pnie zbieleją, już je dokładnie obejrzałam
I dla porówniania ze starszymi siostrami po prawej stronie
Czy w miejsca, gdzie są prześwity albo ogołocone gałązki (na drugim zdjęciu widać) powinnam dosadzić małe sadzonki, czy jest szansa, że z czasem same się zabudują?
Wyjechaliśmy rano. Wróciliśmy dopiero przed 15, więc niewiele udało nam się dzisiaj zrobić... Samo wypakowanie samochodu zajęło ok. godzinę... I co jak co ale Ducato pakowny jest i to baaaardzo!
A potem był sajgon. Totalny. I jest dalej. Nic to. Jutro też jest dzień!
A tu nasze 4 wsadzone sztuki. Jeszcze nie do końca obsypane... Już robiło się ciemno, więc na tym zakończyliśmy "zabawę.
Tylko tak się zastanawiam czy nie za ścisło posadzone...