Betko
podglądam Twój ogród od początku. Lekkość i bezpretensjonalność, z jaką go kształtujesz jest zachwycająca. To jak podglądanie natury i tylko lekkie jej pomaganie, cudownie!!!!
Ciekawa jestem letniej tegorocznej aranżacji, bo pisałaś, że naparstnic będzie mniej. Czy zostawiłaś je, żeby się same siały czy im pomagasz?
Ciekawa też jestem jak Twoje ostróżki. Mój ogród jest dosyć ciemny i ostróżki u mnie nie dają rady, ale ich łany śniąmi się po nocach
pozdrawiam
W tej nie ma co rozmnażać. Jest pojedyncza łodyga . Dzieliłam ją na wiosnę, kwitła późno na jesieni. I z obwódki na rabacie nici. A jeszcze chciałam się podzielić z ogrodowiskową koleżanką .
W ciemnej sytuacja wygląda lepiej bo jest kilka zawiązków ale krótkich bardzo.
Anka ty to wiesz jak człeka pocieszyć ...robiłaś tak ? . w sierpniu to sobie muszę zapisać ..obowiązkowe rozsadzanie czosnków ..tyle maja przyrostów że szok .
***
Odwiedziłam Twoje królestwo po ukończonych pracach ogrodzeniowych, ładnie to wygląda.
U nas raczej szarości, ale małe porządki ogrodowe czynimy.
Naszemu psiakowi "zdjęliśmy" futro wierząc, że wiosna tuż, tuż, a teraz ja mam wyrzuty sumienia, że zmarznie, bo fryzjerka ogoliła go bez litości.
Pozdrawiam Grembosiu!
Czeka na wyjazd do fryzjera.
Po wizycie u fryzjera, w sweterku, który szybko porzucił.
Namawia swego pana na "spacerek" nasz golasek Kajtek.