Ogrodnik Mimo Woli cd
18:20, 22 sty 2015
Zanim reszcie odpiszę.... to muzę wymienić jeszcze jedną osobę, która wpłynęła na wizerunek czy kształt mojego ogrodu... to Bogdzia... moje guru od różaneczników i azalii... i nie tylko
Gdyby nie ona, moje rodonki by zdychały i marniały... myślę, że do tej pory bym się z nich skutecznie wyleczyła. A po różanecznikach pozostałyby tylko mizerne foty.... U Bogdzi zakochałam się w oczku/jeziorku... dzięki jej opinii , że oczko z rybami nie ma komarów... postanowiłam zrobić takie u siebie... Od Bogdzi zmałpowałam pomysł, by oprócz oczka mieć też ciurkadełko dla ptaków ...
Nie wyobrażam sobie teraz mojego ogrodu bez różaneczników, ciurkadełka i mojej ukochanej kałuży. Woda to życie w ogrodzie...
Mama była też sceptycznie nastawiona do oczka (bo komary, żaby i takie tam różne fuj), a tera mówi, że to najpiękniejsze miejsce w ogrodzie i na ławeczce siedzą wszyscy patrząc w wodę..... na rybki....
Jak się cieszę, że na swojej drodze spotkałam Bogdzię...
I oczko przed i po
Od frontu
Od tyłu
Nie wyobrażam sobie teraz mojego ogrodu bez różaneczników, ciurkadełka i mojej ukochanej kałuży. Woda to życie w ogrodzie...
Mama była też sceptycznie nastawiona do oczka (bo komary, żaby i takie tam różne fuj), a tera mówi, że to najpiękniejsze miejsce w ogrodzie i na ławeczce siedzą wszyscy patrząc w wodę..... na rybki....
Jak się cieszę, że na swojej drodze spotkałam Bogdzię...
I oczko przed i po
Od frontu
Od tyłu
