Ewa przyznam ,że narazie nie myślałam z czym posadzę. Po prostu lubię kwiaty i chcę je mieć. Posadzę je raczej w jednym miejscu ewentualnie poprzetykane jakimiś zimozielonymi może trawami brązowymi bo te mi się podobają jako towarzystwo do innych roślin.Rozważam też taką opcję , że liliowce będę sadziła w części warzywno jagodowej- będę ja w tym roku kończyć przerabiać i tam mam takie wiejskie sielskie rośliny. Ewo mam też sporo roślin którym muszę zmienić miejsce. Pokazywałam na początku wątku- mam takie miejsce narożne jeszcze z matą i sporo tam jest roślin. Będę go zmieniać drastycznie i te rośliny są do wykorzystania nie tylko tam. Więc myślę, że mogę pomiędzy liliowce posadzić te małe iglaste krzaczki i ewentualnie te na pniu.
Tu jest to miejsce do zmiany z roślinami sprzed chyba 2 lat aktualnie są trochę większe.
Kasia z kłaczy i szybko się rozrastają z jednym zastrzeżeniem tylko te najpospolitsze, te na zdjęciu zdobyte droga wymiany czekałem dwa lata na pierwszy kwiat i zero przyrostu, tak już jest z tymi "szlachetnie urodzonymi"
Gosia to taki słodziaczek teraz to już dorodna pannica i zawsze wyprowadza ze mną psy(przyjezdne) na spacer
Ewa , Ewa , Monika dzięki nie wiadomo kiedy tak poleciało
Mirella śnieżny widok piękny !!!, drabinka na Orlej dasz radę, zawsze można wspomóc się lonżą , sam o tym myślę (od lat )
podpatrzyłem u Ciebie akwarele i też pokombinowałem
Kasia, Jola, Ewa, Ewa, przypadkowo znalazłam w aparacie różne efekty i spróbowałam upiększyć szarzyznę.
A w ogrodzie....ciut wiosennie się zrobiło, krokusy wychodzą, ptaki śpiewają i świeci słońce, Rudzik odwiedza mnie codziennie i bardzo mnie to cieszy.
..zima jeszcze wróci na parę chwil, tak myślę
Tak to wygląda z przodu i z boku działki dla przypomnienia ( inne zdjęcia za pierwszych stronach wątku). Na ścianie bocznej na wiosnę planujemy zrobić ogrodzenie- podobne jak z przodu domu, ale chyba raczej bez cegły (koszt) ale na niziutkim betonowym cokole szare sztachety.